Foreign Policy: Rakiety Patriot produkowane są w Ameryce, ale zawodzą na całym świecie

Mam poważne wątpliwości, czy Patriot kiedykolwiek przechwycił pocisk balistyczny w walce, a przynajmniej nie widziałem jeszcze przekonujących dowodów, wskazujących na udane przechwycenie pocisku przez system Patriot – twierdzi Jeffrey Lewis na łamach Foreign Policy.

25 marca rebelianci Houthi w Jemenie wystrzelili siedem rakiet w stronę Rijadu. Arabia Saudyjska potwierdziła wystrzelenie rakiet i zapewniła, że skutecznie przechwyciła wszystkie siedem.

To nie była prawda. Nie chodzi tylko o to, że spadające szczątki zabiły w Rijadzie co najmniej jedną osobę i wysłały dwie kolejne do szpitala. Nie ma dowodów na to, że Arabia Saudyjska w ogóle przechwyciła jakiekolwiek pociski. Rodzi to nieprzyjemne pytania nie tylko pod adresem Saudyjczyków, ale również Stanów Zjednoczonych, które, jak można sądzić, sprzedawały Saudyjczykom i własnej opinii publicznej, niesprawny system obrony przeciwrakietowej.

Obrazy w mediach społecznościowych pokazują, że saudyjskie baterie Patriot wystrzeliwują pociski przechwytujące. Jednak te obrazy nie pokazują skutecznego przechwycenia. Jeden pocisk eksploduje katastrofalnie tuż po starcie, a drugi zawraca w powietrzu w stronę Rijadu, gdzie eksploduje na ziemi. Możliwe jest oczywiście, że jeden z pozostałych pocisków przechwytujących wykonał zadanie, ale wątpię. A to dlatego, że wraz z moimi kolegami z Middlebury Institute of International Studies dokładnie badaliśmy dwa różne ataki rakietowe na Arabię Saudyjską od listopada do grudnia 2017 r.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W obu przypadkach stwierdziliśmy, iż jest bardzo mało prawdopodobne, aby pociski zostały zestrzelone, pomimo oświadczeń, że było inaczej. Nasze podejście było proste: mapowaliśmy, gdzie spadły szczątki, w tym kadłub rakiety i głowica oraz gdzie znajdowały się przechwytywacze. W obu przypadkach pojawił się wyraźny wzorzec. Sam pocisk spada w Rijadzie, podczas gdy głowica oddziela się i przelatuje nad systemem i ląduje blisko celu. Jedna z głowic spadła w odległości kilkuset metrów od terminalu 5 na międzynarodowym lotnisku Króla Kalida w Rijadzie. Druga głowica, wystrzelona kilka tygodni później, niemal zniszczyła dealera Hondy. W obu przypadkach było dla nas jasne, że pomimo oficjalnych oświadczeń saudyjskich, żaden pocisk nie został zestrzelony. Nie jest również pewne, czy Arabia Saudyjska nawet próbowała przechwycić pierwszy pocisk w listopadzie.

Chodzi o to, że nie ma dowodów na to, że Arabia Saudyjska przechwyciła jakiekolwiek pociski wystrzelone przez rebeliantów Houthi podczas konfliktu w Jemenie. A to budzi niepokojącą myśl: czy istnieje jakikolwiek powód, aby sądzić, że system Patriot działa?

Prawdę mówiąc, system wdrożony w Arabii Saudyjskiej, tj. Patriot Advanced Capability-2 lub PAC-2 nie jest dobrze zaprojektowany do przechwytywania pocisków Burkan-2, które wystrzeliwane są przez rebeliantów Houthi w stronę Rijadu. Burkan-2 lata w zasięgu 600 mil i wydaje się mieć głowicę, która oddziela się od samego pocisku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polska podpisała umowę na system Patriot

Mam poważne wątpliwości, czy Patriot kiedykolwiek przechwycił pocisk balistyczny w walce, a przynajmniej nie widziałem jeszcze przekonujących dowodów, wskazujących na udane przechwycenie pocisku przez system Patriot. Podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku opinia publiczna została przekonana, że Patriot miał prawie doskonałe wyniki, przechwytując 45 z 47 pocisków Scud. Armia Stanów Zjednoczonych później skorygowała te szacunki do około 50 procent  i nawet wówczas wyraziła „wysoki stopień” pewności tylko w około jednej czwartej przypadków.  Pracownik Służby Badawczej Kongresu Stanów Zjednoczonych zauważył, że jeśli armia prawidłowo zastosuje własną metodologię oceny, liczba ta okaże się znacznie niższa. (Podobno chodziło tylko o jeden przypadek, czyli że jeden kiepski pocisk Scud został zestrzelony).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Komisji Izby Reprezentantów ds. Działań Rządowych, nie było wystarczających dowodów, aby stwierdzić, że były jakieś przechwycenia. „Niewiele jest dowodów na to, że Patriot uderzył w więcej niż kilka pocisków Scud wystrzelonych przez Irak podczas wojny w Zatoce Perskiej”, brzmiało podsumowanie śledztwa i że  „istnieją pewne wątpliwości również co do tych prób przechwycenia”.

Raport ten, wzywający Pentagon do odtajnienia większej ilości informacji o wydajności Patriotów i żądający niezależnej oceny programu, nigdy nie ujrzał światła dziennego. Ostra kampania lobbingowa armii i Raytheona zaowocowała tym, że można przeczytać tylko podsumowanie.

W tej sytuacji nie trudno sobie wyobrazić, że byłem dość sceptyczny wobec zapewnień Pentagonu, że Patriot zestrzelił irackie pociski balistyczne w 2003 roku, zapewnień – dodajmy – które, na ogół zostały przyjęte bezkrytycznie. A kiedy usłyszałem, że obrona przeciwrakietowa chroni Rijad, chciałem sam się przekonać i niestety nie byłem zaskoczony tym, co odkryłem.

Ale jeśli system Patriot nie działa, dlaczego Stany Zjednoczone lub saudyjski rząd twierdzą inaczej?

Na pewnym poziomie powinniśmy być wyrozumiali. Podstawową funkcją rządu jest zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom. Rząd saudyjski wywiera ogromną presję, aby pokazać, że podejmuje kroki w celu obrony swoich obywateli. Poprzez zapewnienia o udanych przechwytach, bezkrytycznie rozpowszechniane w nagłówkach gazet, rząd saudyjski jest w stanie przedstawić się jako wypełniający swoje zobowiązania w zakresie ochrony swojej ludności. Podobnie jak w 1991 roku przeświadczenie, że system obrony działa, pomaga w hamowaniu napięć na poziomie regionalnym. Tak jak fałszywe zapewnienia dotyczące obrony przeciwrakietowej powstrzymały Izrael przed odwetowymi uderzeniami na Irak podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku, być może mit o tym, że Rijad jest broniony, ułatwia ignorowanie faktu, że irańscy pośrednicy wystrzeliwują irańskie rakiety w stronę stolicy Arabii Saudyjskiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zobacz również: Gen. Skrzypczak: biorąc Patrioty kupiliśmy bezpieczeństwo polityczne, ale nie ochronę przed najnowszą bronią

Lecz moi koledzy i ja jesteśmy niezależnymi analitykami, a nie urzędnikami państwowymi. Naszym obowiązkiem jest prawda  i w tym przypadku prawda wydaje się być taka, że te systemy nie działają. Niebezpieczeństwo polega na tym, że przywódcy Arabii Saudyjskiej i Stanów Zjednoczonych uwierzą we własne brednie. Zastanówmy się: pomimo faktu, że anonimowi urzędnicy amerykańscy potwierdzili, że nie doszło do skutecznego przechwycenia w listopadzie 2017 roku, prezydent Donald Trump miał zupełnie inne wrażenie. „Nasz system zbił pocisk w powietrzu”, powiedział dziennikarzom nazajutrz. „Tacy jesteśmy dobrzy. Nikt nie produkuje tego, co my, a teraz sprzedajemy to na całym świecie”. Jest to temat, do którego Trump powracał wielokrotnie. Zapytany o zagrożenie ze strony rakiet Korei Północnej uzbrojonych w głowice nuklearne, Trump powiedział: „mamy pociski, które mogą strącić pocisk w locie w 97 proc. przypadków, a jeśli wystrzelimy dwa z nich, zostanie on unieszkodliwiony”. Trump wielokrotnie dawał wyraz swojemu przekonaniu, że ​​obrona przeciwrakietowa ochroni Stany Zjednoczone.

Zobacz również: Amerykański generał: USA nie obroniłoby się przed chińską i rosyjską bronią hipersoniczną

To niebezpieczna postawa, zwłaszcza w momencie, gdy administracja Trumpa wydaje się gotowa do zerwania porozumienia nuklearnego z Iranem i skierowania Teheranu na tę samą drogę, jaką podążyła Korea Północna, tj. w kierunku potencjału nuklearnego, który może uderzyć w amerykańskich partnerów w regionie, a ostatecznie w same Stany Zjednoczone.

Zobacz także: USA „bezradne” wobec broni hipersonicznej Rosji i Chin – kongresmeni zaniepokojeni

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Musimy więc powiedzieć prawdę: systemy obrony przeciwrakietowej nie są rozwiązaniem wobec problemu rosnących zdolności rakietowych lub ucieczką przed niebezpieczeństwem w epoce jądrowej. Nie ma magicznej różdżki, która mogłaby „powalić” wszystkie pociski wystrzelone w kierunku Stanów Zjednoczonych lub ich sojuszników. Jedynym rozwiązaniem jest przekonanie krajów, aby w pierwszej kolejności nie budowały tego rodzaju broni. Jeśli nam się to nie uda, systemy obrony nas nie uratują.

Jeffrey Lewis

Autor jest dyrektorem Wschodnioazjatyckiego Programu Nieproliferacji przy Centrum Studiów nad Nieproliferacją Jamesa Martina w Middlebury Institute of International Studies w Monterey. Za foreignpolicy.com.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jaro7 :

    Już żenadą jest to zdjęcie gdzie jeden mało ważny facecik z usa jest obściskiwany przez prezydenta,premiera i ministra mon.Prowincjonalizm godny PRL,i z czego te matoły się cieszą ?Że zabulili mnóstwo kasy za bezużyteczny sprzęt którego i tak nie ma!!!!!!

  2. Avatar
    JanK :

    Nie ma nawet sensu rozważać czy ten cały Patriot jest skuteczny, czy celny bo i tak jeśli ma nawet 100% skuteczność to ile ruskich rakiet przechwyci? Czy jest jakaś różnica czy cel osiągnie 8 tysięcy rakiet czy 7 i pół tysiąca? Cieszą się jak Murzyn bateryjką.