Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
17 lipca 1944 roku funkcjonariusze NKWD podstępnie aresztowali dowódcę Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”.
Niemal równocześnie tego samego dnia Sowieci zatrzymali kadrę dowódczą oraz rozpoczęli rozbrajanie tysięcy żołnierzy wileńskich i nowogródzkich oddziałów AK.
Do wydarzeń doszło zaledwie kilka dni po zakończeniu operacji „Ostra Brama”. Jej celem było opanowanie Wilna przez Armię Krajową przed wkroczeniem Armii Czerwonej i wystąpienie wobec Sowietów w roli prawowitego gospodarza polskich ziem. Walki rozpoczęły się 7 lipca. Pomimo odparcia pierwszego polskiego natarcia żołnierze AK kontynuowali działania, a następnie wspólnie z wojskami sowieckimi walczyli przeciwko niemieckiemu garnizonowi. Wilno zostało ostatecznie zdobyte 13 lipca.
W dniach 16–17 lipca 1943 roku, w czasie trwającego ludobójstwa na Wołyniu, znaczne siły Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), wspierane przez Ukraińców z sąsiednich miejscowości, dokonały brutalnej masakry ludności polskiej we wsi Kupowalce, położonej w gminie Brany, w powiecie horochowskim województwa wołyńskiego.
Mimo wcześniejszych dobrych relacji z ukraińskimi sąsiadami wieś została niespodziewanie zaatakowana. Mieszkańcy Kupowalec byli wcześniej zapewniani, że UPA walczy jedynie z Niemcami. Za pośrednictwem ukraińskiego sołtysa przekazywali również na rzecz UPA daniny w postaci żywności i odzieży.
16 lipca około południa do Kupowalec wjechały z kilku stron furmanki z uzbrojonymi upowcami. Napastnicy posiadali broń palną, a także noże, siekiery i szable. Rozproszyli się po wsi i rozpoczęli masowe mordy na Polakach.
17 lipca 1386 roku we Wrocławiu odlano jeden z najsłynniejszych średniowiecznych dzwonów Śląska – dzwon Maria, później nazywany Dzwonem Grzesznika lub Dzwonem Biednych Grzeszników.
Na południową wieżę kościoła św. Marii Magdaleny wciągnięto go 1 września tego samego roku.
Odlany ze spiżu dzwon ważył 113 cetnarów, czyli około 5,8 tony. Mierzył 180 cm wysokości, a jego obwód wynosił 6,3 metra. Brzmiał w tonie H. Do pełnego rozkołysania potężnego instrumentu potrzeba było ponad pół minuty pracy dzwonników.
16 lipca 1933 roku o godz. 21:15 rozgłośnia Polskiego Radia we Lwowie nadała pierwszy ogólnopolski odcinek audycji „Wesoła Lwowska Fala”.
Program, który łączył radiowy kabaret, piosenkę, satyrę i miejscowy folklor, stał się jednym z największych fenomenów kulturalnych II Rzeczypospolitej.
Początki audycji sięgały 23 października 1932 roku. Wówczas lwowska rozgłośnia wyemitowała „Wesołą Lwowską Niedzielę” – kilkugodzinny program wypełniony lekką muzyką, dowcipami, skeczami i piosenkami. Za jego koncepcją stał dyrektor rozgłośni Juliusz Petry, który chciał stworzyć audycję odwołującą się do miejscowych tradycji, lwowskiej gwary i charakterystycznego humoru miasta. Formułę programu opracował Wiktor Budzyński, jego kierownik artystyczny i autor większości tekstów.
17 lipca 1945 roku w pałacu Cecilienhof w Poczdamie rozpoczęła się konferencja przywódców Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego.
Ostatnie spotkanie Wielkiej Trójki przesądziło o sposobie traktowania pokonanych Niemiec, podziale wpływów w Europie oraz powojennym kształcie terytorialnym Polski.
Obrady trwały do 2 sierpnia 1945 roku. Stany Zjednoczone reprezentował Harry Truman, który objął urząd prezydenta po śmierci Franklina Delano Roosevelta. Na czele delegacji sowieckiej stał Józef Stalin. Wielką Brytanię początkowo reprezentował Winston Churchill, jednak po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych zastąpił go nowy premier Clement Attlee. Była to więc konferencja Wielkiej Trójki odbywająca się już w innym składzie niż wcześniejsze spotkania w Teheranie i Jałcie.
17 lipca 1399 roku, około południa, w Krakowie zmarła Jadwiga Andegaweńska, król Polski i pierwsza żona Władysława Jagiełły.
Młoda monarchini nie odzyskała zdrowia po urodzeniu córki Elżbiety Bonifacji. Miała około 25 lat.
Ostatnie tygodnie życia Jadwigi naznaczone były zarówno nadzieją na zapewnienie trwałości dynastii, jak i osobistym dramatem królewskiej rodziny. Po kilkunastu latach małżeństwa z Jagiełłą królowa spodziewała się pierwszego dziecka. Narodzin następcy tronu oczekiwano w całym Królestwie Polskim.
Hołd Pruski był typowym elementem renesansowej naiwności narodów Europy. Po zakończeniu dżumy średniowiecznej, po wypędzeniu islamu z Hiszpanii, po odkryciu Ameryki przez żydowskiego żeglarza-amatora i bibliotekarza Columba, który wśród szpargałów ewakuowanych z Konstantynopola do Genui odnalazł stare mapy z zarysem kontynentu amerykańskiego, po napływie bogactw wywożonych na zachód z upadającego w XV w. Bizancjum – Europa przeżyła falę niepohamowanego optymizmu. Nagle ogarnęło wszystkich przekonanie o powszechnym szczęściu ludzkości, nic tylko jeść, pić i używać. A używano życia pełną paszczą zwłaszcza w Italii, z Rzymem na czele.
To wtedy zaczął się nowoczesny kapitalizm w miastach włoskich, a włoskie uniwersytety kształciły elitę Europy: Padwa, Bolonia, …
Jeszcze islamscy piraci z Algierii nie sterroryzowali M. Śródziemnego, więc Wenecja i Genua trzepały kasiorę z handlu, aż miło.
Wtedy to książęta niemieccy wysłali do Rzymu na pielgrzymkę pewnego egzaltowanego, zakompleksionego zakonnika o imieniu Martin. Widok tego, co zobaczył w Italii napełnił go „świętym gniewem”. No i zaczęła się tzw. Reformacja. Po początkowych sukcesach Lutra Niemcy wpadły w szaleństwo wojny domowej i rewolty. Gwiazda reformatora gasła. Ale tajemnicze siły nie pozwoliły jej zgasnąć.
W chwili gdy dogorywała reforma Lutra, nagle uratowało ją jedno wydarzenie: sekularyzacja Zakonu Krzyżackiego i przyjęcie przez nową administrację wyznania luterańskiego. Aby nie rozwścieczyć papiestwa, i zapobiec interwencji państw sąsiednich formalnie wiernych Papiestwu, które prawnie było właścicielem ziem Zakonu, zrobiono taki trick, że poddano Prusy pod lenno Polski. A ku ku.
Zygmunt Stary był w duszy pacyfistą, w przeciwieństwie do energicznej żony Bony, chciał mieć po prostu spokój i cieszyć się życiem. Gdy więc dawni wrogowie chcieli być jego poddanym, to łaskawie się zgodził. Nie rozumiał, jak większość ówczesnych monarchów, jaka misterna gra toczy się na północ od Alp – upraszczając: o wyrwanie się krajów nordyckich z gorsetu katolickiej moralności. Bo jeśli nie dało się grabić pogan w imię katolickiego Boga, to trzeba zmienić religię na „judaizm z wieprzowiną” (Fichte), żeby można było grabić zgodnie z prawem.
Paradoksalnie, przyczyną reformacji była Bitwa pod Grunwaldem. Germanie zrozumieli, że jeśli nie da się dłużej grabić Europy Wschodniej w krzyżackim płaszczu, to trzeba zmienić płaszcz.
Paradoksalnie, gdyby Zygmunt Stary był Bolesławem Chrobrym, to wjechał by do Prus z armią i „przywrócił praworządność”, czyli zwierzchność papieską nad zbuntowanym Zakonem. Przy okazji mógłby przytulić to i owo z krzyżackich skarbców w ramach zwrotu kosztów. – Ale, kto mógł przypuszczać… mądry Polak po szkodzie. I tak oto, żywot Krzyżaków zakończył się wesołym spektaklem na Rynku Krakowskim, tak samo jak żywot komunizmu zakończył się wesołym kankanem na Okrągłym Stole.
Bo Polacy kochają teatr, bo w głębi duszy Polanom bliżej do Aten niż do Rzymu. Coś tam wiedział (i powiedział, ile mógł) Wincenty Kadłubek, gdy w „Kronice Polskiej” tyle uwagi poświęcił starożytnej Grecji.
A propos Krzysztofa Columba: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,31381925,badania-dna-krzysztof-kolumb-byl-zydem.html
A co do map, to być może Columb skorzystał z tych samym (nieznanych dziś) map, z których korzystał turecki admirał Piri Reis rysując swoją mapę wybrzeża Ameryki i Antarktydy(!)
zob. https://en.wikipedia.org/wiki/Piri_Reis#/media/File:Piri_reis_world_map_01.jpg
zob. https://www.youtube.com/watch?v=uig1WcWbODw&ab_channel=DecodedOrigins
A propos króla Zygmunta Starego: Pewien epizod świadczy wymownie o osobowości tego władcy. Otóż król lubił polować na niedźwiedzie, a że w okolicy Krakowa niedźwiedzi już zabrakło, to sprowadzono w klatce wielkiego niedźwiedzia z Litwy.
Wypuszczony z klatki niedźwiedź postanowił nastraszyć orszak królewski rzucając się nagle w ich kierunku. Spłoszony koń królowej Bony rzucił się gwałtownie do ucieczki tak, że królowa spadła. A że była w ciąży z drugim synem, to nieszczęśliwie poroniła. I tak po bezpotomnej śmierci jedynego syna, Zygmunta Augusta, zakończyła się dynastia Jagiellonów.
Oprócz konia królowej, do ucieczki rzucił się też nadworny błazen, z czego król miał wieki ubaw. Błazen odwdzięczył się królowi pytaniem: „Czy większym błaznem jest ten, co uciekał przed dzikim zwierzem, czy ten, kto dzikiego zwierza wypuścił z klatki?”
Hołd Pruski to było właśnie wypuszczenie wściekłego zwierza z klatki, a ten po paru wiekach rzucił się do gardła Rzeczypospolitej.
Nie bardzo rozumiem jakie znaczenie ma czy Kolumb był Żydem czy nie i w jaki sposób badanie genetyczne ma to niby potwierdzić skoro żydzi biologicznie ani genetycznie nie stanowią jednej rasy. Tak uważają właśnie Żydzi, gdy w tym czasie chodzi tak naprawdę o wybór w życiu pewnych wartości etyczno-moralnych .Artykuł pochodzi z żydowskiej gazety dla Polaków a Żydzi lubią się dowartościowywać. Pisze tam tak „Badacze porównali próbki z próbkami szczątków znanych krewnych i potomków odkrywcy. „wynik jest prawie całkowicie wiarygodny” a więc słowo „prawie” robi wielką różnicę . Ponadto jaki związek ze sprawą mają jego potomkowie – jacy to są potomkowie?, czy ci są Żydami urodzenia? czy nie mogli przejść na judaizm z wyboru? to już bardziej celowe byłoby badanie szczątków jego ewentualnych żydowskich przodków o ile tacy są w ogóle znani. Ale skoro GW ogłosiła „ex cathedra” że Kolumb był Żydem więc teraz czas na przeprosiny i odszkodowania ze strony Żydów za wytrzebienie Indian w Ameryce Północnej, przejęcie ich ziem, surowców itd.
O pochodzeniu Kolumba mówiło się na Zachodzie od dawna, ale dopiero teraz udało się to udowodnić. Specjalnie wybrałem takie źródło, żeby nie było, że to jakaś teoria spiskowa. Jest wiele publikacji na ten temat.
A jakie to ma znaczenie? – Wiem, ale nie powiem. Sam się domyśl. 😉
Gdyby to ode mnie zależało, to zrobił bym takie badania również Ignacemu Loyoli…
Nie jesteśmy na „Ty”, a zacząć można też od św. Piotra i Pawła a skończyć na pewnym Adolfie. Dla mnie ten artykuł niczego nie dowodzi , operuje bowiem samymi ogólnikami – np. jakie kryterium jest przyjęte dla określenia „żydowskiego DNA” skoro oni sami stanowią mieszankę rasową? jakiej metody badań użyto? itp.
https://www.projektpulsar.pl/czlowiek/2274455,1,krzysztof-kolumb-byl-sefardyjskim-zydem-niemal-na-pewno-i-w-tym-sek.read
……Ta rewelacja została jednak przez środowisko naukowe zakwestionowana. Antonio Alonso, genetyk i były dyrektor hiszpańskiego Narodowego Instytutu Toksykologii i Nauk Sądowych w wypowiedzi dla dziennika „El País” stwierdza, że nie jest w stanie stwierdzić, czy ustalenia mają jakąkolwiek wartość naukową. A to dlatego, że autorzy programu nie przedstawili danych, na podstawie których doszli do swoich wniosków.
Rodrigo Barquera, ekspert w dziedzinie archeogenetyki w Max Planck Institute for Evolutionary Anthropology, wyraża zdziwienie, że wyniki zaprezentowano w telewizji, bez dania naukowcom szansy ustosunkowania się zarówno do metodologii, jak i do wyników……
Ekscelencjo, proszę wybaczyć, że uchybiłem. W świecie nicków trudno rozpoznać status człowieka. Przepraszam.
Zupełnie nie rozumiem tej eskalacji emocji, co do Kolumba. Ja napisałem o faktach, bez człowiek rozumny musi widzieć rzeczy takimi, jakie one są. Bez zacietrzewienia i odklejenia od rzeczywistości.
Ukłony.
Tak na marginesie to Luter nie był żadnym reformatorem tylko rewolucjonistą. Niczego w Kościele nie zreformował tylko niszczył. Zanegował Sakramenty św, ofiarny charakter Mszy św. podważał wiele innych prawd głoszonych przez Kościół . Prawdziwym reformatorem był np. św. Franciszek z Asyżu. Luter zabił w pojedynku człowieka i korzystając z kościelnego prawa azylu schronił się w klasztorze, nie było to więc żadne powołanie do życia zakonnego tylko czyste wyrachowanie. Jego życie cechowała nienawiść i pycha.
https://www.poczytaj.pl/ksiazka/marcin-luter-mlodosc-i-czasy-studenckie-1483-1505-dietrich-emme,202712
Stan jego umysłu w późniejszym okresie dobrze oddaje fragment jednego z jego kazań o rozumie:
Sola haeresis, czyli marny żywot Marcina Lutra
https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/347
„Rozum to jest największa k… diabelska; z natury swojej i sposobu bycia jest szkodliwą k…; jest prostytutką, prawdziwą k…. diabelską, k… zeżartą przez świerzb i trąd, którą powinno się zdeptać nogami i zniszczyć ją i jej mądrość… Rzuć jej w twarz plugastwo, aby ją oszpecić. Rozum jest utopiony i powinien być utopiony w Chrzcie… Zasługiwałby na to, ohydny, aby go wyrzucono w najbrudniejszy kąt domu, do wychodka”
Tak na marginesie to Luter nie był żadnym reformatorem tylko rewolucjonistą. Niczego w Kościele nie zreformował tylko niszczył. Zanegował Sakramenty św, ofiarny charakter Mszy św. podważał wiele innych prawd głoszonych przez Kościół . Prawdziwym reformatorem był np. św. Franciszek z Asyżu. Luter zabił w pojedynku człowieka i korzystając z kościelnego prawa azylu schronił się w klasztorze, nie było to więc żadne powołanie do życia zakonnego tylko czyste wyrachowanie. Jego życie cechowała nienawiść i pycha.
https://www.poczytaj.pl/ksiazka/marcin-luter-mlodosc-i-czasy-studenckie-1483-1505-dietrich-emme,202712
Stan jego umysłu w późniejszym okresie dobrze oddaje fragment jednego z jego kazań o rozumie:
Sola haeresis, czyli marny żywot Marcina Lutra
https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/347
Hołd Pruski i herezja – zdradliwy pokłon, którego skutki odczuwamy do dziś
https://pch24.pl/hold-pruski-i-herezja-zdradliwy-poklon-ktorego-skutki-odczuwamy-do-dzis/
….Szlachta i duchowieństwo były oburzone działaniami króla Zygmunta. Podobnie niekorzystnie oceniała je królowa Bona. Co ciekawe, w wewnętrznej krytyce Traktatu Krakowskiego, mniejszy nacisk kładziono na kwestię religii w Prusach, niż na wątek ustanowienia lenna, zamiast wchłonięcia terytorium Zakonu do Korony, jako jednego lub dwóch nowych województw. Wówczas nie było jeszcze pewne, w jakim kierunku potoczą się sprawy protestantyzmu. Wielu uważało herezję za przejściową modę i co najważniejsze – nie było wówczas rozwiązań prawnych, znanych pod hasłem cuius regio, eius religio, które pozwalały władcy siłą wprowadzać w kraju własne wyznanie. Te pojawiły się dopiero w 1555 roku, w ramach pokoju augsburskiego. Decyzja króla spowodowała negatywne konsekwencje w polityce międzynarodowej. Doszło do pogorszenia stosunków Krakowa z Cesarstwem (które deklarowało obronę wiary katolickiej) i przede wszystkim z papiestwem. Głowa Kościoła, w przeciwieństwie do Zygmunta I, dostrzegała jakim zagrożeniem dla Europy jest stworzenie państwa z protestantem na czele.Krytyczne głosy wobec Traktatu uciszono, organizując pokazowy hołd lenny na rynku w Krakowie. Nazwano go wielkim sukcesem Korony Polskiej, co niestety ciągnie się w naszej historiografii do dzisiaj. Podobnie sam Zygmunt, zupełnie bezpodstawnie nazywany jest jednym z lepszych, polskich królów….
….W propagandzie protestanckiej, wystąpienie Marcina Lutra przedstawiane jest jako sprzeciw wobec rzekomych błędów doktrynalnych Kościoła katolickiego i rozpasaniu kleru, z kluczowym miejscem dla sprawy sprzedaży odpustów. Ta uproszczona narracja jest bardzo wygodna, gdyż z jednej strony stawia Kościół w roli jednoznacznego, czarnego charakteru. Z drugiej – pomaga zataić główną przyczynę tego, w jaki sposób protestanci osiągnęli sukces i nie podzielili losu poprzednich herezji. Chodzi o postawienie na gwałtowną zmianę struktury własnościowej, czyli kradzież. Szlachta i poszczególni książęta niemieccy poparli Lutra i jego uczniów, widząc w tym okazję do zarobku, polegającego na „prywatyzacji” wyposażenia kościołów i klasztorów, oraz przyłączaniu ich pól uprawnych do własnych domen. Co więcej, zradykalizowane interpretacje tez Lutra, głoszone przez Thomasa Müntzera doprowadziły w Niemczech do powstania chłopskiego (1525). Müntzer, którego Karol Marks nazwał „pierwszym ideologiem komunistycznym”, głosił hasła rewolucji antyfeudalnej i antykościelnej. Ideałem, do którego dążył, była likwidacja Kościoła jako instytucji rzekomo zbędnej na drodze do zbawienia. W czasie wojny masowo okradano i niszczono świątynie, mordowano księży i zakonników. Niemieckie praktyki rozlały się na inne kraje europejskie. Władcy, tacy jak np. król angielski Henryk IV, przechodzili na pozycje heretyckie (pod różnymi, oficjalnymi pretekstami), gdyż widzieli w tym -oprócz korzyści materialnych wynikających z rabunku dóbr kościelnych- uwolnienie się od uciążliwej kurateli papiestwa, które mimo swych różnych przywar, stanowiło zaporę dla powszechnej degeneracji moralnej oraz nieskrępowanej tyranii władz centralnych….