26 marca 1905 roku bojowcy Polskiej Partii Socjalistycznej przeprowadzili w Warszawie zamach wymierzony w oberpolicmajstra Karla Nolkena. Jednym z jego wykonawców był dziewiętnastoletni Stefan Okrzeja.

Nolken należał do najważniejszych przedstawicieli carskiego aparatu represji w stolicy. Plan zamachu, przygotowany przez bojowców PPS, zakładał przeprowadzenie akcji dwuetapowej. Najpierw miało dojść do eksplozji w komisariacie policji na Pradze, która miała sprowokować Nolkena do przyjazdu na miejsce. Tam czekała już druga grupa zamachowców, gotowa do właściwego ataku.

Zamach był częścią szerszej strategii PPS, która w czasie rewolucji 1905 roku stawiała na walkę zbrojną jako sposób na osłabienie caratu i nagłośnienie sprawy polskiej w Europie. Okrzeja, młody robotnik i działacz partyjny, należał do najbardziej zaangażowanych bojowców. Wcześniej brał udział w demonstracjach, starciach ulicznych i akcjach bojowych PPS, a także był przewidziany do udziału w nieudanym przygotowaniu zamachu na gubernatora warszawskiego Michaiła Czertkowa, ale do tej akcji nie doszło.

W zamachu na Nolkena Okrzeja był wykonawcą pierwszego etapu – to on wrzucił bombę do komisariatu. Akcja nie przebiegła jednak zgodnie z planem. Ładunek eksplodował, lecz Okrzeja znalazł się zbyt blisko wybuchu i został ciężko ogłuszony. Podczas próby ucieczki, zdezorientowany, trafił wprost na rosyjskich funkcjonariuszy. W trakcie zatrzymania zastrzelił jednego z nich, po czym został obezwładniony i dotkliwie pobity.

Druga grupa zamachowców przeprowadziła atak na powóz Karla Nolkena, jednak oberpolicmajster przeżył, odnosząc jedynie obrażenia.

Proces Stefana Okrzei trwał zaledwie kilkanaście dni. Mimo obrony prowadzonej przez adwokata Stanisława Patka zapadł wyrok śmierci. Skazany odmówił podpisania prośby o łaskę. 21 lipca 1905 roku został powieszony na stokach Cytadeli Warszawskiej. W chwili śmierci miał dziewiętnaście lat.

Po egzekucji Stefan Okrzeja stał się symbolem walki z caratem i jednym z pierwszych bohaterów rewolucji 1905 roku. Jego wizerunek pojawiał się na drukach i pocztówkach, a pamięć o nim była podtrzymywana w środowiskach robotniczych i niepodległościowych. W II Rzeczypospolitej jego imieniem nazywano ulice i instytucje, utrwalając jego miejsce w zbiorowej pamięci.

Walczyli także jego bracia

Historia Okrzei nie kończy się jednak na jego śmierci. Pochodził z wielodzietnej rodziny – miał siedmioro rodzeństwa, w tym kilku braci, którzy również angażowali się w walkę o niepodległość. Losy tej rodziny były naznaczone kolejnymi konfliktami zbrojnymi XX wieku.

Jeden z jego braci poległ w czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku, walcząc w obronie odradzającego się państwa polskiego. Inni zginęli podczas II wojny światowej w starciach z okupantem niemieckim. Szczególne miejsce zajmuje młodszy brat Stefana, noszący to samo imię, który został lotnikiem Wojska Polskiego. Jako oficer i pilot myśliwski brał udział w kampanii wrześniowej 1939 roku i poległ podczas walk powietrznych.

Czytaj też: Tak skazali Kazimierza Pużaka. Proces PPS-WRN – uderzenie w niepodległościowy nurt socjalizmu

Kresy.pl / Przystanek Historia

Tagi: , , ,
forma płatności