„Przez całe życie pracował jak wół, pisał w swoim imieniu tylko” – powiedziano o Stanisławie Cat-Mackiewiczu, z ogromną znajomością rzeczy, w jednym z pośmiertnych wspomnień. Napisał 21 książek, 55 broszur oraz ponad 3000 artykułów rozmiarów kartki lub kolumny.

Żywot „Cata”

Stanisław Mackiewicz urodził się 18 grudnia 1896 roku w stolicy Cesarstwa Rosyjskiego, Petersburgu. Pochodził z zubożałej rodziny ziemiańskiej, herbu Boża Wola. Uczęszczał do wileńskiego Gimnazjum im. Cara Aleksandra I, a od 1910 do prywatnego Gimnazjum im. Winogradowa. W 1913 przerwał naukę w gimnazjum i wyjechał do Krakowa. W maju 1914 powrócił do Wilna.

W 1916 roku wstąpił do tajnego Związku Młodzieży Polskiej „Zet”, a w 1917 r. związał się z Polską Organizacją Wojskową. Podczas wojny polsko-bolszewickiej 1919-1920 walczył jako ochotnik w partyzanckim oddziale jazdy mjr Władysława Dąbrowskiego.

W roku 1922 założył, a następnie wydawał i redagował gazetę „Słowo” – Wileński dziennik konserwatywny popierany i finansowanego przez kresowe środowiska ziemiańskie, głównie przez Jana Tyszkiewicza. W 1931 r., po długich staraniach otrzymał pozwolenie na wjazd do Związku Sowieckiego jako polski dziennikarz. Refleksje, doświadczenia oraz liczne wnioski zawarł w książce „Myśl w obcęgach, studium nad psychologią społeczeństwa Sowietów”. Starał się zawrzeć w niej konstruktywną, opartą na faktach i licznych przykładach krytykę na temat pierwszego komunistycznego państwa na świecie. Zależało mu na tym, aby pacy nie zakwalifikowano jako standardowej antybolszewickiej książki.

Stanisław Mackiewicz był zwolennikiem Józefa Piłsudskiego i sanacji (w pierwszym okresie jej rządów), mimo iż deklarował często swe monarchistyczne poglądy. W okresie od 1928 r. do 1935 r. był posłem na Sejm z ramienia BBWR. Po śmierci Józefa Piłsudskiego przeszedł do opozycji wobec ostatnich rządów sanacji, za co w 1939 r. przez 17 dni więziony był w obozie w Berezie Kartuskiej pod zarzutem osłabiania ducha obronnego Polaków, gdyż ostro krytykował politykę obronną ówczesnych władz, wskazując na niedostateczne przygotowanie państwa i społeczeństwa do wojny. W drugiej połowie lat 30. krytykował, podobnie jak jego brat Józef, politykę rządu polskiego wobec mniejszości narodowych (m. in. wyburzanie cerkwi na Podlasiu i Lubelszczyźnie w 1938 r.).

18 września 1939 opuścił kraj i wyjechał na Zachód. Należał do największych przeciwników gen. Sikorskiego. Mieszkając w Londynie poświęcił się początkowo intensywnej i owocnej pracy literackiej.

Pełnił urząd Premiera Rządu na Uchodźstwie od 7 czerwca 1954 do 21 czerwca 1955.

Gdy został zmuszony do rezygnacji z pełnienia urzędu poczynił starania w celu umożliwienia sobie powrotu do Polski. Skontaktował się z przedstawicielami PRL i MBP. Nie zgodził się na otwartą, agenturalną współpracę. Powiedział natomiast:

Chętnie panu opowiem o wszystkim, co robi ten rząd. Nieszkodliwe to i nie ma w tym żadnych tajemnic lub zdrady stanu (AIPN, 01251/533, mf, J-14, k. 39.).

Cat-Mackiewicz przybył do Polski 14 czerwca 1956 r.

W Polsce nadal pisał książki, a także artykuły, pod pseudonimem, do paryskiej „Kultury”.

Zmarł 18 lutego 1966 r.

„Nie czytajcie moich książek”

„Przez całe życie „pracował jak wół, pisał w swoim imieniu tylko”- powiedziano o Stanisławie Cat-Mackiewiczu, z ogromną znajomością rzeczy, w jednym z pośmiertnych wspomnień. Mackiewicz zwany od swego pseudonimu „Catem”, całe życie harował jak wół, zostawiając po sobie 21 książek, 55 broszur oraz ponad 3000 artykułów rozmiarów kartki lub kolumny. Nigdy jego pióro nie było na usługach żadnej partii czy koterii. Pisał w swoim imieniu i na własny rachunek. Żył lat 70. Uprawiał zawód 50 lat. Przez cztery dziesięciolecia – do 1956 r. jego żywiołem była polityka. Po powrocie do kraju w 1956 r., gdy osiadł w Warszawie, zajął się już tylko eseistyką historyczną. Na jego poglądach zaważyło z pewnością jego ziemiańskie pochodzenie, którym się szczycił oraz życiowe doświadczenia. Był nieodrodnym dzieckiem swojej epoki i nieładnie mówiąc „produktem” ówczesnego życia umysłowego, tradycji politycznej, a także odbiciem poziomu intelektualnego ówczesnych elit. Polemizując z socjalistami czy endekami imponował błyskotliwością, ciętością i logiką. Polemizując ze Strońskim czy Niedziałkowskim, nigdy nie przekraczał pewnych granic. Ostro polemizował, ale nigdy nie obrażał. Swoich przeciwników szanował i jeżeli spotkał na ulicy lub w innych okolicznościach, zawsze podawał im rękę. Jego polemiki zaważyły na obliczu i kulturze politycznej i prasy dwudziestolecia międzywojennego. Ta rola „Cata” czeka jeszcze na swojego badacza.

Jego pisarstwo przeszło próbę czasu. Był wznawiany wielokrotnie, choć wybiórczo. Wydawcy nie mogli bowiem przejść do porządku dziennego nad rosnącym zainteresowaniem jego twórczością, zarówno wśród publiczności, jak i badaczy. Trzeba więc przyklasnąć inicjatywie edytorskiej krakowskiego Towarzystwa Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas”, które podjęło się wydania „Pism wybranych”Stanisława Cata- Mackiewicza. Dzięki niej czytelnicy, a przede wszystkim miłośnicy twórczości tego wielkiego „kresowego żubra”, będą mogli poznać większość jego dzieł. W ramach „Pism” ukaże się w sumie XI tomów. Zarówno te najbardziej znane i cenione, jak i te dotąd w Polsce niedostępne, osiągalne tylko przez największych koneserów. Wśród nich będą m.in.: ”Kropki nad i” (Wilno 1927), „Dziś i Jutro” (Wilno 1929), „O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka” (Londyn 1942).

Czytanie „Cata” jest wielką przygodą intelektualną. Uczy niepodległości istnienia. Nie powinni za jego dzieła brać się tylko ci, którzy nie lubią innych poglądów historycznych niż te, do których się przyzwyczaili i uważają je za jedyne obowiązujące. „Cat” pod adresem tego typu ludzi apelował: ”Nie czytajcie moich książek”.

Marek A. Koprowski

Portal KRESY.PL jest patronem medialnym wydania „Pism wybranych” Stanisława Cata Mackiewicza w krakowskim Universitas. Już w najbliższym czasie opublikujemy omówienie pierwszego tomu, obejmującego dwie prace Cata:Kropki nad i orazDziś i Jutro.

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz