Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W 2026 roku Kościołowi w Polsce przybędzie 196 nowych księży, czyli o 12 mniej niż rok wcześniej. Spadek dotyczy zarówno duchownych diecezjalnych, jak i zakonnych, a w części diecezji nie będzie żadnych święceń – podała KAI.
W środę Katolicka Agencja Informacyjna podała, że w 2026 roku Kościołowi w Polsce przybędzie 196 nowych księży, w tym 130 diecezjalnych i 66 zakonnych, co oznacza spadek o 12 duchownych wobec poprzedniego roku. Dane pochodzą z kurii diecezjalnych, seminariów duchownych, stron diecezjalnych oraz Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce.
Może Cię zainteresować: Francja: Wzrost zgłoszeń do seminariów. Pierwsze sygnały przełamania kryzysu
5 czerwca 1894 roku we Lwowie rozpoczęła się Powszechna Wystawa Krajowa – jedno z najważniejszych wydarzeń gospodarczo-kulturalnych epoki rozbiorów.
Zorganizowana w setną rocznicę insurekcji kościuszkowskiej, miała być nie tylko przeglądem osiągnięć Galicji, ale także wyrazem jedności narodu polskiego ponad podziałami zaborczymi. Organizacji podjął się Lwów, a wystawa odbiła się szerokim echem także za granicą – w Europie i poza nią.
Na 46 hektarach Wzgórza Stryjskiego, w ciągu dwóch lat, wzniesiono aż 129 obiektów: pawilonów, galerii, hal, restauracji, a także stadion i kolejkę linową. Wystawa została podzielona na 28 sekcji tematycznych, prezentujących dorobek w dziedzinach przemysłu, rolnictwa, komunikacji, rzemiosła, edukacji i sztuki. Za stronę architektoniczną odpowiadali m.in. Julian Zachariewicz i Franciszek Skowron.
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo dotyczące zatrzymania polskich uczestników Globalnej Flotylli Sumud przez izraelskie wojsko. Postępowanie obejmuje podejrzenie piractwa morskiego oraz pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem. Sprawa dotyczy wydarzeń z października 2025 roku, gdy flotylla płynęła z pomocą humanitarną do Strefy Gazy.
W październiku 2025 roku izraelskie wojsko zatrzymało uczestników Globalnej Flotylli Sumud, która płynęła z pomocą humanitarną do Strefy Gazy. Wśród zatrzymanych było czworo obywateli polskich i polskiego pochodzenia. Według ustaleń „Rzeczpospolitej” Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w tej sprawie.
Postępowanie dotyczy zatrzymania aktywistów na morzu. Według gdańskiej prokuratury działania izraelskiego wojska mogą zostać zakwalifikowane jako piractwo morskie. Śledczy badają także wątek pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem, za co grozi kara do 25 lat więzienia.
Czerwiec 1989 roku na trwałe zapisał się w historii Polski. 4 czerwca 1989 roku, po blisko półwieczu rządów monopartyjnych, Polacy po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej mogli wziąć udział w częściowo wolnych wyborach parlamentarnych.
Wybory do Sejmu miały charakter kontraktowy, natomiast wybory do przywróconego Senatu były wolne. Ich wynik doprowadził do głębokiej zmiany układu sił politycznych w Polsce i stał się jednym z symboli początku końca komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej.
Korzenie wydarzeń z czerwca 1989 roku sięgały znacznie głębiej. Ich tło stanowiła zmieniająca się sytuacja międzynarodowa, a istotną rolę odegrała polityka reform zapoczątkowana w Związku Radzieckim przez Michaiła Gorbaczowa. „Pierestrojka” i „głasnost” osłabiły kontrolę Moskwy nad państwami satelickimi i stworzyły przestrzeń do zmian. W Polsce do przemian doprowadziły również wieloletnie działania opozycji skupionej wokół „Solidarności”, choć jej potencjał był w drugiej połowie lat 80. znacznie ograniczony.
Tłumy mieszkańców Southamptonu zgromadziły się w okolicach domu zbójcy Henry Nowaka, by wyrazić sprzeciw wobec przemocy ze strony imigrantów oraz działaniu brytyjskiej policji, które oceniane jest jako stronnicze i ideologicznie motywowane.
Henry Nowak, student polskiego pochodzenia, został śmiertelnie ugodzony nożem w Southampton w nocy z 3 na 4 grudnia 2025 roku. Przed sądem zakończył się proces oskarżonego o jego zabójstwo 23-letniego Vickruma Digwy wywodzącego się ze społeczności Sikhów. Choć brytyjskie prawo jest bardzo restrykcyjne w zakresie noszenie noży w przestrzeni publicznej, czyni przywilej dla Sikhów, którzy mogą nosić noże zaklasyfikowane jako ceremonialne.
Dodatkowe oburzenie wywołał fakt, że po przybyciu na miejsce, policjanci wysłuchując skarg Sikha na "rasizm" Nowaka, obezwładnili i skuli kajdankami ranną ofiarę mimo, iż skarżyła się ona na rany. Pojawiły się oskarżenia o opóźnienie przez to pomocy medycznej dla Nowaka, co miało przyczynić się do jego śmierci. Sposób działania policjantów wzbudził zastrzeżenia nawet u lewicowego premiera Keira Starmera, który stwierdził działania funkcjonariuszy wzbudzają "poważne pytania" - jak zacytował portal BBC. W ramach policji trwa już śledztwo wewnętrzne w sprawie ich zachowania.
Dzieło zaprezentowano po raz pierwszy 5 czerwca 1894 roku we Lwowie. Wzbudziło sensację i zachwyt. Oto jego historia.
W drugiej połowie XIX wieku Lwów przygotowywał się do wielkiego wydarzenia – Powszechnej Wystawy Krajowej, która miała ukazać dorobek gospodarczy, kulturalny i cywilizacyjny Galicji w ramach monarchii austro-węgierskiej. Wystawa miała być nie tylko manifestacją rozwoju, lecz także aktem patriotycznym – podkreśleniem żywotności narodu polskiego w warunkach rozbiorów.
Jednym z najbardziej spektakularnych i symbolicznych przedsięwzięć tej wystawy stała się Panorama Racławicka, monumentalne dzieło malarskie, upamiętniające zwycięską bitwę Tadeusza Kościuszki pod Racławicami z 4 kwietnia 1794 roku.
I znowu to samo…. Jakie my mamy żałosne wyobrażenie o ludziach sprzed 1000 i więcej lat. Wydaje nam się, że oni żyli w “15 minutowych wioskach”, i znali tylko świat do horyzontu. Brak słów.
Tymczasem w czasach Mieszka I karawany kupieckie jeździły od Wisły do Salamandry w Azji Centralnej przynajmniej, a może i do Mandżurii. Handlowano jedwabiem, bursztynem, lazurytem itd. itd. – Stąd też Mieszko pozował na ściance Germanom z wielbłądem w Magdeburgu(?)… 😉
Ale tym razem będzie o chrześcijaństwie słowiańskim obrządku cyrylo-metodiańskiego.
Otóż, stało się roku Pańskiego 862 lub 863: wówczas książę Rastisław (Rostysław), władca Wielkich Moraw, wysłał poselstwo do cesarza bizantyjskiego Michał III z prośbą o przysłanie nauczycieli, którzy głosiliby chrześcijaństwo w języku zrozumiałym dla Słowian. – W odpowiedzi cesarz wysłał Braci Soluńskich, czyli św. Cyryla i Metodego, którzy już wcześniej prowadzili misje m.in. wśród Bułgarów.
Więc chrześcijaństwo dotarło na Morawy ok. 100 lat przed chrztem Mieszka I – to są fakty!
Powiedzmy, że w 866 r. zbudowano pierwszy kościół na Morawach w ok. 100 km na południowy-zachód od Ostrawy.
W 895 r. na na terenie dzisiejszych Węgier osiedlili się Madziarzy, którzy zniszczyli Państwo Wielkomorawskie ok. 900 r. – Fala chrześcijan uciekła za Karpaty do krainy Wiślan i dalej na północ. Dotarli nawet do państwa Polan – przypadkiem nazwa Poznań, to nazwa ważnego rodu z Moraw.
Misjonarze słowiańscy byli bardzo dynamiczni. Inna sprawa, że nie walczyli z pogaństwem, oni po prostu chrzcili każdego, kto chciał. A większość Słowian po prostu chciała! Słowianie słyszeli opowieści o bogactwie i mądrości Bizancjum i też chcieli to mieć! Nie wycinano więc świętych gajów, ale budowano tam kościoły. Nie obalano pogańskich bóstw, ale nadawano im imiona chrześcijańskich świętych – oczywiście, trochę upraszczam. 🙂 Pośpiech i rozmach nie sprzyjały pogłębionej moralności, więc… życie codzienne pierwszych chrześcijan słowiańskich było… takie sobie.
Można powiedzieć, że słowiańskie chrześcijaństwo ok. 1000 r. było już znane na południe od linii Kołobrzeg-Kijów. Prawdopodobnie w Kołobrzegu/Kamieniu istniało biskupstwo słowiańskie, tak samo w Krakowie i być może w Kijowie. Dowodem pośrednim potwierdzającym te przypuszczenia jest fakt, że gdy św. Wojciech postanowił udać się na misję do pogan, to prawdziwych pogan musiał szukać… w Prusach. Bo gdy pojawił się w Gdańsku to ludzie masowo przyjmowali chrzest łaciński i byli szczęśliwi, że pojawił się biskup z samego Rzymu.
Ale cofnijmy się do 966 r. – Odłóżmy między bajki opowieści, że Mieszko I przyjął chrześcijaństwo z obawy przed ekspansją Germanów. Było dokładnie odwrotnie, to Germanie obawiali się Mieszka I i parę razy dostali w d*. Dowodem na to jest np. fakt, że po śmierci Dobrawy wyciągnięto z klasztoru Odę, córkę najznamienitszego rodu i anulując jej śluby zakonne ofiarowano ją Mieszkowi. Rzecz w tamtych czasach nie do pojęcia. Germanie musieli być naprawdę zdesperowani.
Ale wróćmy do samego Chrztu Mieszka I. Otóż bardzo możliwe, że sam Mieszko był już ochrzczony przez misjonarzy słowiańskich, w obrządku słowiańskim. Co nie przeszkadzało mu żyć w poligamii… jak i wielu innym słowiańskim “chrześcijanom”. Nie bez powodu Bolesław stosował później brutalne metody egzekwowania moralności…
Z całą pewnością w chwili chrztu Mieszka chrześcijaństwo było już popularne i modne w Małopolsce, a na pewno było znane w Wielkopolsce. Mieszko I nie walczył z chrześcijaństwem, sprzyjał mu, możliwe nawet, że był po cichu ochrzczony. Był wielkim władcą i dobrym politykiem. Rozumiał, że oficjalne przyjęcie chrześcijaństwa wzmocni go nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz kraju. Był zbyt mądry, aby wywołać rebelię pogańską. Był dyplomatą, który wydał jedyną córkę za króla Szwecji, a potem Danii, aby obłaskawić Wikingów. I zrobiła to.
Przyjął chrzest wtedy, gdy znaczna część kraju była de facto chrześcijańska. Chrzest dawał Mieszkowi rangę Pomazańca Bożego, czyli status, jakiego nie mieli pogańscy władcy plemienni. Osobiście przypuszczam, że Mieszko I przyjął chrzest na użytek wewnętrzny, aby wzmocnić swoja władzę. Obawiał się Wikingów, no ale nie Germanów…
Opieram się w dużej mierze na lekturze książki „Kiedy Kraków był Trzecim Rzymem” Franciszka Kmietowicza, wyd. polskie 1994, dostępne w internecie.