Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
United Surveys oraz Instytut Badań Rynkowych i Społecznych przeprowadziły na zlecenie Wirtualnej Polski sondaż zakładający wyborczy start stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego.
Jego pojawienie się na karcie do głosowania w wyborach do Sejmu nie zagroziłoby Koalicji Obywatelskiej, która w najnowszym sondażu otrzymała poparcie 29 proc. poprawiając wynik o 0,4 punktu procentowego w porównaniu do poprzedniego badania. Wyraźną stratę odnotowało natomiast Prawo i Sprawiedliwość - o 4,1 pkt proc., otrzymując poparcie 18,9 proc. zdecydowanych na oddanie głosu na konkretną partię respondentów.
W nowym sondażu straciła także Konfederacja Wolność i Niepodległość. 12 proc. wskazań na nią to o 3,7 pkt proc. mniej niż w poprzednim sondażu IBRiS.
Katowiccy policjanci zatrzymali dwóch obywateli Gruzji podejrzanych o włamania do samochodów na parkingu centrum handlowego. Mężczyźni mieli wykorzystywać metodę „na walizkę”, pozwalającą przechwycić i wzmocnić sygnał z kluczyków samochodowych. (more…)
19 lipca 1655 roku przedstawicielom Rzeczypospolitej wręczono szwedzki akt wypowiedzenia wojny.
Dwa dni później armia dowodzona przez feldmarszałka Arvida Wittenberga przekroczyła granicę państwa polsko-litewskiego i wkroczyła do Wielkopolski. Rozpoczynał się „potop szwedzki” – jeden z najbardziej niszczycielskich konfliktów w dziejach Rzeczypospolitej.
Szwedzki atak nastąpił pomimo obowiązującego rozejmu zawartego w 1635 roku w Sztumskiej Wsi. Pokój pomiędzy oboma państwami nigdy nie został formalnie podpisany, ale zawieszenie broni miało obowiązywać jeszcze przez sześć lat.
21 lipca 1943 roku na terenie Iraku utworzono 2. Korpus Polski – jedną z najsłynniejszych formacji Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.
Decyzję o jego sformowaniu podjął jeszcze Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski, który 29 czerwca 1943 roku wydał rozkaz reorganizacji Armii Polskiej na Wschodzie. Po jego tragicznej śmierci nowy Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski rozkazem z 21 lipca wydzielił z niej 2. Korpus Polski. Dowództwo nad formacją objął gen. Władysław Anders – były więzień sowieckiej Łubianki i organizator armii tworzonej w ZSRR.
Trzon 2. Korpusu stanowili żołnierze ewakuowani ze Związku Sowieckiego po podpisaniu układu Sikorski–Majski w lipcu 1941 roku. Byli wśród nich byli więźniowie łagrów, zesłańcy oraz żołnierze kampanii wrześniowej. Do formacji weszli jednak również żołnierze dawnej Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, mający za sobą między innymi walki w obronie Tobruku.
21 lipca 1983 roku Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego ogłosiła samorozwiązanie.
Następnego dnia formalnie zniesiono stan wojenny, obowiązujący w Polsce od 13 grudnia 1981 roku, a od końca grudnia 1982 roku pozostający w zawieszeniu.
WRON była pozakonstytucyjnym organem utworzonym w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku przez komunistyczne władze PRL. Na jej czele stanął generał Wojciech Jaruzelski, który łączył wówczas stanowiska I sekretarza Komitetu Centralnego PZPR, premiera oraz ministra obrony narodowej.
Kościół katolicki 20 lipca wspomina bł. Czesława – jednego z pierwszych polskich dominikanów, współpracownika św. Jacka oraz założyciela klasztorów w Pradze i we Wrocławiu.
Zapisał się w tradycji przede wszystkim jako duchowy obrońca stolicy Śląska podczas najazdu mongolskiego w 1241 roku.
Czesław urodził się około 1180 roku. Dokładne miejsce jego narodzin nie jest znane, choć tradycja wskazuje najczęściej Kamień Śląski na Opolszczyźnie. Późniejsi autorzy uznawali go za członka rodu Odrowążów, a nawet brata lub bliskiego krewnego św. Jacka. Nie zachowały się jednak źródła pozwalające potwierdzić te związki rodzinne. Z tego powodu określenie Czesław Odrowąż, choć mocno utrwalone, należy traktować jako wywodzące się z tradycji.
I znowu to samo…. Jakie my mamy żałosne wyobrażenie o ludziach sprzed 1000 i więcej lat. Wydaje nam się, że oni żyli w “15 minutowych wioskach”, i znali tylko świat do horyzontu. Brak słów.
Tymczasem w czasach Mieszka I karawany kupieckie jeździły od Wisły do Salamandry w Azji Centralnej przynajmniej, a może i do Mandżurii. Handlowano jedwabiem, bursztynem, lazurytem itd. itd. – Stąd też Mieszko pozował na ściance Germanom z wielbłądem w Magdeburgu(?)… 😉
Ale tym razem będzie o chrześcijaństwie słowiańskim obrządku cyrylo-metodiańskiego.
Otóż, stało się roku Pańskiego 862 lub 863: wówczas książę Rastisław (Rostysław), władca Wielkich Moraw, wysłał poselstwo do cesarza bizantyjskiego Michał III z prośbą o przysłanie nauczycieli, którzy głosiliby chrześcijaństwo w języku zrozumiałym dla Słowian. – W odpowiedzi cesarz wysłał Braci Soluńskich, czyli św. Cyryla i Metodego, którzy już wcześniej prowadzili misje m.in. wśród Bułgarów.
Więc chrześcijaństwo dotarło na Morawy ok. 100 lat przed chrztem Mieszka I – to są fakty!
Powiedzmy, że w 866 r. zbudowano pierwszy kościół na Morawach w ok. 100 km na południowy-zachód od Ostrawy.
W 895 r. na na terenie dzisiejszych Węgier osiedlili się Madziarzy, którzy zniszczyli Państwo Wielkomorawskie ok. 900 r. – Fala chrześcijan uciekła za Karpaty do krainy Wiślan i dalej na północ. Dotarli nawet do państwa Polan – przypadkiem nazwa Poznań, to nazwa ważnego rodu z Moraw.
Misjonarze słowiańscy byli bardzo dynamiczni. Inna sprawa, że nie walczyli z pogaństwem, oni po prostu chrzcili każdego, kto chciał. A większość Słowian po prostu chciała! Słowianie słyszeli opowieści o bogactwie i mądrości Bizancjum i też chcieli to mieć! Nie wycinano więc świętych gajów, ale budowano tam kościoły. Nie obalano pogańskich bóstw, ale nadawano im imiona chrześcijańskich świętych – oczywiście, trochę upraszczam. 🙂 Pośpiech i rozmach nie sprzyjały pogłębionej moralności, więc… życie codzienne pierwszych chrześcijan słowiańskich było… takie sobie.
Można powiedzieć, że słowiańskie chrześcijaństwo ok. 1000 r. było już znane na południe od linii Kołobrzeg-Kijów. Prawdopodobnie w Kołobrzegu/Kamieniu istniało biskupstwo słowiańskie, tak samo w Krakowie i być może w Kijowie. Dowodem pośrednim potwierdzającym te przypuszczenia jest fakt, że gdy św. Wojciech postanowił udać się na misję do pogan, to prawdziwych pogan musiał szukać… w Prusach. Bo gdy pojawił się w Gdańsku to ludzie masowo przyjmowali chrzest łaciński i byli szczęśliwi, że pojawił się biskup z samego Rzymu.
Ale cofnijmy się do 966 r. – Odłóżmy między bajki opowieści, że Mieszko I przyjął chrześcijaństwo z obawy przed ekspansją Germanów. Było dokładnie odwrotnie, to Germanie obawiali się Mieszka I i parę razy dostali w d*. Dowodem na to jest np. fakt, że po śmierci Dobrawy wyciągnięto z klasztoru Odę, córkę najznamienitszego rodu i anulując jej śluby zakonne ofiarowano ją Mieszkowi. Rzecz w tamtych czasach nie do pojęcia. Germanie musieli być naprawdę zdesperowani.
Ale wróćmy do samego Chrztu Mieszka I. Otóż bardzo możliwe, że sam Mieszko był już ochrzczony przez misjonarzy słowiańskich, w obrządku słowiańskim. Co nie przeszkadzało mu żyć w poligamii… jak i wielu innym słowiańskim “chrześcijanom”. Nie bez powodu Bolesław stosował później brutalne metody egzekwowania moralności…
Z całą pewnością w chwili chrztu Mieszka chrześcijaństwo było już popularne i modne w Małopolsce, a na pewno było znane w Wielkopolsce. Mieszko I nie walczył z chrześcijaństwem, sprzyjał mu, możliwe nawet, że był po cichu ochrzczony. Był wielkim władcą i dobrym politykiem. Rozumiał, że oficjalne przyjęcie chrześcijaństwa wzmocni go nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz kraju. Był zbyt mądry, aby wywołać rebelię pogańską. Był dyplomatą, który wydał jedyną córkę za króla Szwecji, a potem Danii, aby obłaskawić Wikingów. I zrobiła to.
Przyjął chrzest wtedy, gdy znaczna część kraju była de facto chrześcijańska. Chrzest dawał Mieszkowi rangę Pomazańca Bożego, czyli status, jakiego nie mieli pogańscy władcy plemienni. Osobiście przypuszczam, że Mieszko I przyjął chrzest na użytek wewnętrzny, aby wzmocnić swoja władzę. Obawiał się Wikingów, no ale nie Germanów…
Opieram się w dużej mierze na lekturze książki „Kiedy Kraków był Trzecim Rzymem” Franciszka Kmietowicza, wyd. polskie 1994, dostępne w internecie.