3 marca 1948 roku przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie rozpoczął się proces rotmistrza Witolda Pileckiego – oficera Armii Krajowej, ochotnika do Auschwitz oraz uczestnika Powstania Warszawskiego.

Postępowanie miało charakter polityczny i było elementem likwidacji niepodległościowego podziemia przez komunistyczne władze. 15 marca 1948 roku zapadł wyrok śmierci, a 25 maja 1948 roku wykonano go w więzieniu mokotowskim przy ulicy Rakowieckiej strzałem w tył głowy.

Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 roku w Ołońcu. Pochodził z rodziny o silnych tradycjach patriotycznych; jego dziadek został zesłany na Syberię za udział w Powstaniu Styczniowym. Wychowany w Wilnie, działał w harcerstwie, a pod koniec I wojny światowej wstąpił do oddziałów samoobrony. Walczył z bolszewikami, a w 1920 roku brał udział w obronie Warszawy. Po wojnie ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Kawalerii, założył rodzinę i prowadził majątek w Sukurczach.

We wrześniu 1939 roku jako podporucznik rezerwy walczył z Niemcami. Po klęsce przedostał się do Warszawy i współtworzył Tajną Armię Polską. Z własnej inicjatywy podjął decyzję o przedostaniu się do obozu koncentracyjnego Auschwitz, aby zdobyć wiarygodne informacje o niemieckich zbrodniach. We wrześniu 1940 roku, podczas łapanki na Żoliborzu, dał się aresztować pod nazwiskiem Tomasza Serafińskiego. W obozie zorganizował Związek Organizacji Wojskowych, tworząc zakonspirowaną siatkę oporu i przekazując raporty o ludobójstwie. W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku zbiegł i po powrocie do konspiracji przedstawił dowództwu Armii Krajowej plan zbrojnej akcji przeciw obozowi.

W latach 1943–1944 służył w Kedywie Komendy Głównej AK i walczył w Powstaniu Warszawskim, następnie przebywał w niemieckim oflagu. Po wyzwoleniu dołączył do 2 Korpusu Polskiego we Włoszech. Jesienią 1945 roku, na rozkaz generała Andersa, wrócił do kraju, by prowadzić działalność wywiadowczą na rzecz władz RP na emigracji. Dokumentował represje wobec żołnierzy AK oraz funkcjonowanie komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.

8 maja 1947 roku został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Śledztwo prowadzono z użyciem brutalnych tortur. Po jednym z widzeń z żoną miał powiedzieć: „Mnie tutaj wykończyli. Oświęcim to była igraszka…”, co stanowi przejmujące świadectwo metod stosowanych przez bezpiekę.

W akcie oskarżenia skarżyciel major Czesław Łapiński postawił mu zarzuty między innymi szpiegostwa na rzecz rządu RP na uchodźstwie, współpracy z Niemcami, posługiwania się fałszywymi dokumentami oraz nielegalnego posiadania broni. Oskarżenie obejmowało również przygotowywanie zamachu na funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, czemu Pilecki stanowczo zaprzeczał. Prokurator nie dopuścił do przesłuchania świadków ani ze strony oskarżenia, ani obrony, a w mowie końcowej zażądał dla oskarżonych kary śmierci. Skład sądu był niezgodny z obowiązującymi przepisami, co dodatkowo podważało formalną legalność wyroku. Prezydent Bolesław Bierut odmówił prawa łaski.

Witold Pilecki, uznany przez brytyjskiego historyka Michaela Foota za jednego z sześciu najodważniejszych ludzi ruchu oporu w czasie II wojny światowej, został po śmierci skazany na wieloletnie wymazanie z pamięci publicznej. Dopiero po 1989 roku przywrócono mu należne miejsce w historii.

Kresy.pl / PAP 

Tagi: , , , ,
forma płatności