Po raz pierwszy od zakończenia kampanii wrześniowej 1939 roku zaprezentowano publicznie banderę z okrętu sztabowego Flotylli Pińskiej – ORP „Admirał Sierpinek”.
Uroczystość odbyła się w Warszawie z inicjatywy Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego, przy współpracy z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, Urzędem ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Wojskowym Biurem Historycznym.
Bezcenny artefakt trafił do Instytutu dzięki Tomaszowi Strugowi, synowi mata okrętowego Józefa Struga, który we wrześniu 1939 roku zdjął banderę z masztu „Admirała Sierpinka”, tuż przed jego samozatopieniem.
– Pan Tomasz Strug zgłosił się do Instytutu Strat Wojennych, opowiedział nam historię swojego ojca i udostępnił banderę – wyjaśnia dyrektor ISW dr Bartosz Gondek. – Mat Strug, z ukrytą flagą, przeszedł cały szlak bojowy marynarzy Flotylli Pińskiej, aż po bitwę pod Kockiem, gdzie walczył u boku gen. Kleeberga – przypomina dr Gondek.
Po wojnie Strug senior ukrywał pamiątkę przez całą okupację, a następnie przekazał ją synowi. – To dla mnie więcej niż pamiątka. To most łączący pamięć o ojcu z historią ojczyzny – podkreśla Tomasz Strug.

Bandera ORP Admirał Sierpinek, fot. Instytut Strat Wojennych.
Józef Strug, urodzony w 1913 roku, służył we Flotylli Pińskiej przez osiem lat. We wrześniu 1939 roku, po zatopieniu „Admirała Sierpinka”, z banderą przeszedł dramatyczny szlak bojowy. Ranny pod Kockiem, trafił do niewoli, z której udało mu się zbiec. Po wojnie osiedlił się w Trójmieście i związał swoje życie zawodowe z ratownictwem okrętowym.
Historyczna bandera, choć niekompletna, jest materialnym śladem po jednej z najbardziej niezwykłych formacji II Rzeczypospolitej. – Flotylla Pińska, mimo swego wyjątkowego wkładu w obronę granic, pozostawiła niewiele materialnych świadectw. Bandera wypełnia tę lukę – mówi prof. Grzegorz Motyka, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego. – Każdy ocalały przedmiot związany z Flotyllą jest na wagę złota – ocenia Motyka.
Z kolei Lech Parell, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, nazwał flagę „symbolem żywej pamięci o determinacji i poświęceniu obrońców wschodnich granic”.
Flotylla Pińska została utworzona w 1919 roku i operowała na obszarze tzw. Morza Pińskiego – sieci rzek i rozlewisk Polesia. W latach świetności liczyła blisko 900 żołnierzy i marynarzy. Miała na koncie wiele zwycięstw, a jednym z najsłynniejszych była bitwa pod Czarnobylem z 27 kwietnia 1920 roku, w której Flotylla rozgromiła siły bolszewickie, torując sobie drogę na Dniepr.
Jej centralną jednostką był właśnie ORP „Admirał Sierpinek”, który od 1929 roku pełnił funkcję okrętu sztabowego. Latem 1939 roku skierowany został na Prypeć, a 17 września, po agresji sowieckiej, załoga zdecydowała o jego zatopieniu, by nie wpadł w ręce wroga.
Dziś bandera, którą przed ponad 80 laty ocalił marynarz Józef Strug, wraca jako świadectwo historii i symbol pamięci o bohaterach Flotylli Pińskiej. Instytut Strat Wojennych zapowiada dalsze badania i ekspozycję tego niezwykłego artefaktu.
Kresy.pl / Instytut Strat Wojennych

Fot. Instytut Strat Wojennych.
Czytaj też: Polskie Polesie umarło











