Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
18 lipca 1792 roku pod Dubienką nad Bugiem wojska polskie dowodzone przez gen. Tadeusza Kościuszkę stoczyły zaciętą bitwę z wielokrotnie liczniejszym korpusem rosyjskim gen. Michaiła Kachowskiego.
Starcie było jednym z najważniejszych epizodów wojny w obronie Konstytucji 3 maja.
Wojna rozpoczęła się 18 maja 1792 roku, gdy armia rosyjska wkroczyła na terytorium Rzeczypospolitej. Interwencję podjęto w porozumieniu z przywódcami konfederacji targowickiej, którzy wystąpili przeciwko reformom Sejmu Wielkiego i dążyli do przywrócenia rosyjskiej dominacji nad państwem polskim.
19 lipca 1974 roku o godz. 11:15 uruchomiono zegar na Wieży Zygmuntowskiej odbudowywanego Zamku Królewskiego w Warszawie. Wydarzenie oznaczało zakończenie pierwszego etapu rekonstrukcji gmachu – oddanie jego bryły w stanie surowym.
Zegar był pierwszym całkowicie ukończonym i działającym urządzeniem w powstającym z ruin Zamku.
Godzina uruchomienia nie była przypadkowa. Wskazówki poprzedniego zegara zatrzymały się na godz. 11:15 dnia 17 września 1939 roku, gdy Zamek znalazł się pod intensywnym niemieckim ostrzałem artyleryjskim i bombardowaniem. W płomieniach stanęły wówczas między innymi Wieża Zygmuntowska, Wieża Władysławowska, dach nad Salą Senatorską oraz skrzydło od strony Wisły. Uszkodzony zegar pozostawał nieruchomy aż do ostatecznego zniszczenia budowli.
18 lipca 1943 roku na stacji kolejowej w Józefowie pod Warszawą żołnierze Kedywu Armii Krajowej z Oddziału Dyspozycyjnego „Osjan” wykonali wyrok śmierci na volksdeutschu Ernście Sommerze.
Był on odpowiedzialny za zatrzymanie Huberta Lenka ps. „Hubert”, uczestnika przeprowadzonej niespełna cztery miesiące wcześniej akcji pod Arsenałem.
26 marca 1943 roku warszawskie Grupy Szturmowe Szarych Szeregów zaatakowały niemiecką więźniarkę przewożącą więźniów z siedziby Gestapo przy alei Szucha na Pawiak. Głównym celem operacji o kryptonimie „Meksyk II” było odbicie Jana Bytnara ps. „Rudy”, brutalnie torturowanego po aresztowaniu. W wyniku śmiałego uderzenia uwolniono ponad 20 więźniów.
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
19 lipca 1399 roku w katedrze wawelskiej odbył się pogrzeb królowej Jadwigi Andegaweńskiej. Władczyni, która zmarła dwa dni wcześniej, 17 lipca, została pochowana u boku córki, Elżbiety Bonifacji.
Tamtego dnia rozpoczęła się długa i niezwykła historia tych królewskich szczątków.
Królowa Jadwiga odeszła w wieku około 25 lat, 17 lipca 1399 roku, po trudnym porodzie swojej jedynej córki. Elżbieta Bonifacja przyszła na świat 22 czerwca, ale zmarła po zaledwie trzech tygodniach. Królowa także gasła w oczach – cierpiała prawdopodobnie na gorączkę połogową. Przeżyła swoje dziecko o zaledwie kilka dni.
18 lipca 1944 roku oddziały 2. Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Władysława Andersa wyzwoliły Ankonę – ważne portowe miasto nad Morzem Adriatyckim.
Był to kolejny wielki sukces Polaków, odniesiony zaledwie dwa miesiące po zwycięstwie pod Monte Cassino.
Zdobycie masywu Monte Cassino 18 maja 1944 roku doprowadziło do przełamania niemieckiej linii Gustawa i otworzyło aliantom drogę na Rzym. Po ciężkich walkach 2. Korpus został przeniesiony na adriatycki odcinek frontu, gdzie powierzono mu zadanie prowadzenia pościgu za wycofującymi się Niemcami oraz opanowania Ankony.
„Pułki dzieliły się na bataliony, te na kompanie, a one na drużyny.”
Nie wkradł tu się przypadkiem błąd, czy przypadkiem kompanie nie dzieliły się na plutony?
Tak swetnie wspominy. Piewnie kawalki jak bym chciaz ten potrzebno bulo b do sprawy o Pzebrazu ksiedza Zalewskiego naprzyklad dalaczyc: „Nie robiliśmy tego oczywiście dlatego, że je kochaliśmy, ale ze względów taktycznych. Mieliśmy wspólnego wroga, jakim byli ukraińscy nacjonaliści. Samoobrona z Przebraża często z nimi współpracowała. Zarówno w akcjach zbrojnych przeciwko UPA, jak też w tzw. „bombiożkach”, czyli wyprawach po żywność do dużych , bogatych ukraińskich wsi. Sowieccy partyzanci musieli to robić, bo nie otrzymywali żadnych zrzutów żywności ze strony swoich zwierzchników z Moskwie. Musieli ją zdobywać sami. Dla nas wyprawy po żywność z partyzantami sowieckimi były bardzo korzystne. Nie tylko dlatego, że zdobywaliśmy zaopatrzenie dla skoncentrowanej w Przebrażu ludności. W dużych ukraińskich wsiach stacjonowały z reguły silne garnizony UPA, które przy okazji „bombiożek”
likwidowaliśmy”. dodalo b to troche objektiwnosci. Zreztoja informacija o Przebraze sie zgadza jak z Polskiej tak i Ukrainskiej strony.
Z wzgledu na to rzeczewisze w tych warunkach s naszego punktu widzenja i Przebraze i Hutu Stepansku jak bazy potrzebno bulo zlikwidowac. Podkreslam za rzeczewisze nie dotyczy to Polskej ludnosci ciwilnej, co jest poza prawem wojny.
Panie Parnikoza, niech Pan się nad tym chwilę zastanowi. Dlaczego Przebraże zostało zamienione w ufortyfikowaną wieś w której schroniło się 20 tysięcy ludności cywilnej żyjąc w skrajnych warunkach? Dlatego, że wasi „heroi” robili z nimi takie rzeczy, że Kościół Katolicki zezwolił wiernym na popełnianie samobójstwa w obliczu dostania się w ręce UPA. Zna Pan drugi taki przypadek w historii? Wie Pan co UPA zrobiło z Polakami – wysłannikami rządu londyńskiego i AK, którzy się chcieli z nimi dogadać? Rozerwało ich końmi (proszę mnie nie pytać dlaczego ich po prostu nie rozstrzelali). Jeśli na prawdę nie jest Pan nacjonalistą, a jedynie patriotą własnego kraju, to niech Pan się nad tym wszystkim zastanowi, a później się oburza na to, że ludzie cierpiący głód i chłód, stłoczeni w ziemiankach Przebraża rekwirowali jedzenie w ukraińskich wsiach kooperując z sowiecką partyzantką.
Tylko ze najpierw były mordy UPA na ludności cywilnej a potem Polacy mając wiszącą nad głową siekierę zorganizowali samoobronę i podjęli współpracę z czerwona partyzantką .
W tym przypadku zgadzam sie z Panstwiem napiewno to mialo byc uz po kwietnju 1943 roku, kiedy rzezy uz sie zaczly…
A na kont Z. Rumla, jego Pan ma na mysli?, to wlasnie szukam z czego jest piewnosc ze zabilo jego wlasnie UPA?
Pzepraszam ze u okazii bardzo chetnie bym zapytal Panstwa co myslycie o Jozefowie Kurasu (Ogniu)?
ja myślę to samo co o UPA
a nawet jeszcze gorzej ten człowiek słuzył w AK Bch AL no i reszcie w UB gdzie prześladował dawnych towarzyszy broni na stronę ,,wyklętych” przeszedł dopiera jak chcieli go aresztować.
W AK dostał wyrok śmierci za samowolne zejście z warty w wyniku czego zgineło dwóch żołnierzy póżniej współpracująć z sowietami(a UPA tam nie było) prowadził działania propagandowe skierowane przeciw AK, oskarżając ją o współpracę z Gestapo w zwalczaniu partyzantki sowieckiej.
Co do Słowaków wymaga to wyjaśnienia jeśli było tak jak twierdzą trzeba go za toteż potępić.Najtrudniejsza sprawa jest z mordami na Żydach bo często tu łączy się po 1945 egzekucje na UBekach z antysemityzmem
Lepiej poczekać na śledztwo IPN bo jedni mówią tak inni że było tak, i ktoś drukuje jego rzekomy pamiętnik itp. Podobnie prezentują się rewelacje Focus Historia, reklamują na ostatniej stronie że w kolejnym numerze będzie opis homoseksualnego życia Polskiego króla. Sprawdzam w innych źródłach i pisze że takie rewelacje współczesnych są już po jego abdykacji jak był królem Francji, i nie ma żadnego potwierdzenia poza relacjami osób z sekty religijnej przeciwko której król Francji i katolicy prowadzili wojnę religijną…
Słowacy apelują o śledztwo w sprawie Ognia, niech będzie, poczekajmy i się wyjaśni co było a co doprawili.
wiele rzeczy jest niejasnych sprawa słowaków i jak to było z tym wyrokiem śmierci ale każdy wiedział w 1945 kim są sowieci a on stanął po ich stronie.Pamiętnik faktycznie jest rzekomy inie ma co się na nim opierać.Co innego Mariana Bernaciaka „Orlika”, Leona i Edwarda Taraszkiewiczów, Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, Jerzego Franciszka Jaskulskiego „Zagończyka”, Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, Jana Karola Dubaniowskiego „Salwy”, Mieczysława Wądolnego „Mściciela”, Henryka Flame „Bartka”, Franciszka Olszówki „Ottona”, Eugeniusza Kukolskiego „Groźnego”, Witolda Stryjewskiego „Cacka”, Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”, Jana Tabortowskiego „Bruzdy”, Władysława Łukasiuka „Młota”, Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, ci mieli jasne cele a Ogień wydaje mi sie był takim watażką co chciał mieć władze w ręku
Faktycznie jeśli mamy oceniać Kurasia ,,Ognia ” jest on postacią bardzo kontrowersyjną .Nie ulega żadnej dyskusji ,że prowadził ,bez względu na tymczasową przynależność organizacyjną,walkę z Niemcami .Należy wziąć pod uwagę że to był góral a oni mają specyficzny charakter.Niemniej na pewno umiał dbać o własną głowę.Poczekajmy z konkretną oceną do wyjaśnienia wszystkich faktów.Wielu dowódców Polski podziemnej ma epizod UB nawet część z nich wykorzystywała tą opcję do prowadzenia działalności niepodległościowej.
Nie ma żadnych wątpliwości, że zabiło go UPA, wątpliwości może rodzić co najwyżej sposób w jaki się to odbyło. Wg naszej obecnej wiedzy, wersja o rozerwaniu końmi jest najprawdopodobniejsza: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Rumel
takich jak Rumel nienawidzili szczególnie psuli oni ich czarno biały obraz świata dla nich najgroźniejsi byli tacy co dążyli do pojednania patrz zabójstwo Iwana Babija
A prawdopodobnie nie byłoby tych okropności żeby wykonano jeden wyrok śmierci.Stepan Bandera został 13 stycznia 1936 skazany na karę śmierci, którą na podstawie amnestii zamieniono na dożywotnie więzienie, za zorganizowanie zamachu na ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego. Bandery, jak i innych oskarżonych, bronili adwokaci: Łew Hankewycz i Ołeksandr Pawenćkyj ze Lwowa, Wołodymyr Horbowyj z Doliny, oraz Jarosław Szłapak ze Stanisławowa. Karę odbywał w więzieniach na Świętym Krzyżu i we Wronkach.
ciężko powiedzieć może było by jeszcze gorzej mieli by meczęnika.Jego odpowiedzialność za wołyń jest jak odpowiedzialność Rosenberga za ostateczne rozwiązanie moralna.Nawet gdyby go nie było to i i tak w głowach członków oun zostały by jego poglądy
W tamtym okresie i poziomie organizacyjnym OUN istniała duża szansa na rozpad lub nawet zanik partii a prawdopodobnie radykalnego skrzydła.W końcu za nas rosjanie wykonali robotę w latach 50 ub.wieku.A nas dobiła ta tradycyjna tolerancja.
no jak by Polska miała wygladać jak ZSRR to z dwojga złego wole tolerancje
No dzieki za poglady na Kurasia (Ja swiego pagladu na tiego Janosika jesze nie mam), a co z jak wtedy Panstwo ocenia pomnik jemu na swojej terytorii. Dlaczego nie walczy z nim?
Coz do S. Bandery, to Panstwo bym i Chmelnickiegoo nie chcialo rownez i mozglo b go z Rozenbergem porowniwac. A rola Bandery dla Ukrainy bula w swoj czas taka sama. Ale dla sprawiedliwosci moge toz samo powiedziec o Pryzydentie Wojcehowskim? ale prosze nie mylic z mym dobrym przyjetelem)