4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. csaba
    csaba :

    Tym bardziej ciekawy artykół, szczegółnie z węgierskimi oczami, że obecna sytuacja nieco przypomina ówczesną. Teraz Putyn jest troche w pozycji Hitlera i Moskwa sugeruje zmiany granic także dla potencjalnych sojuszników. Autor nie porusza dwóch elementów, a własciwie to jest jeden. Z jednej strony, że czym był bolszewizm, czy naprawdę “Rosja” wytworzyła to, a z drugiej błędnie zakłada, że każdy lider reprezentował państwowe, narodowe interesy własnego państwa, a najwyżej robił błędy. Hitler z pewnością NIE reprezentował państwowe interesy Niemiec. Gdyby był przawdziwim patriotą, wtedy miałby sens sposób myślenia koła “Słowa”. Ale to juz prowadzi na teren teorii spiskowych. Druga wojna światowa, jak pierwsza była gigantycznym i piekielnym przedstawienem teatralnym, i jednocześnie piekielnym rytuałem z milionami ofiar. Dziś jest podobnie…

  2. krzysztofl
    krzysztofl :

    Z perspektywy owczesnych politykow sojusz Polski z UK i Francja nie byl az taki zly. Razem te panstwa stanowily potencjal silniejszy od kazdego sojuszu na arenie miedzynarodowej(I jakby nie patrzac, wojne z nimi Niemcy przegraly sromotnie).
    Z perspektywy historii widac ze najlepszym rozwiazaniem dla Polski bylby jednak sojusz z ZSRR lub jeszcze lepiej Biala Rosja albo akomodacja z Carem. Pozwoliloby to potwierdzenie kontroli nad rdzennymi Polskimi terytoriami i ochrone przez agresja Niemiec.
    Sojusz z Niemcami ze wzgledow kulturowych i historycznych byl i jest niemozliwy. Esencja niemieckiej tozszamosci narodowej byl wowczas kult walki ze wschodem i przekonanie o wyzszosci nad Slowianami i Polakami w szczegolnosci. Mimo pol wieku po wojnie, nadal te sentymenty widac w Niemieckiej publicystyce. Polska w “sojuszu” z Niemcami bylaby okrojona do zredukowanej Kongresowki ktorej ludnosc by stopniowo albo germanizowano albo mordowano.

  3. martinoff_salon24pl
    martinoff_salon24pl :

    Fakt, Zaolzie było w tym zagadnieniu mało istotne, ale poprzez zajęcie Zaolzia utraciliśmy ileś tam tysięcy samolotów czeskich, które potem posłużyły Niemcom w ataku na Polskę. A przecież Czesi mogli te samoloty skierować do Polski, gdyby Polska była postrzegana jako sojusznik. Pisał o tym Szacki – dowódca Brygady Świętokrzyskiej, który mówił o 600 zołnierzach czeskich którzy nie pogodzili się z zajęciem Czech przez Niemcy i przeszli przez granice do Polski. A mogliśmy ich mieć tysiące z nowoczesnym sprzętem, tak jak Anglicy mieli tysiące Polaków.