6 marca 1952 roku w Warszawie wykonano wyrok śmierci na SS-Gruppenführerze Jürgenie Stroopie – jednym z najbardziej znanych niemieckich zbrodniarzy wojennych, dowódcy SS i policji odpowiedzialnym za brutalną likwidację powstania w getcie warszawskim.
Stroop, właściwie Josef Stroop, urodził się 26 września 1895 roku w Detmold w Księstwie Lippe. Był synem policjanta i przed I wojną światową pracował jako urzędnik w miejscowym urzędzie katastralnym. W 1914 roku zgłosił się jako ochotnik do armii niemieckiej i walczył na froncie, gdzie został ranny i odznaczony Krzyżem Żelaznym II klasy. Po wojnie powrócił do pracy cywilnej i działał w organizacjach kombatanckich.
W 1932 roku wstąpił do SS, a wkrótce także do NSDAP. Po dojściu nazistów do władzy jego kariera w strukturach III Rzeszy szybko przyspieszyła. Pełnił funkcje policyjne i dowódcze w różnych regionach Niemiec, a po wybuchu II wojny światowej uczestniczył w prześladowaniach i eksterminacji ludności polskiej oraz żydowskiej na terenach Wielkopolski.
Najbardziej znanym epizodem jego działalności było stłumienie powstania w getcie warszawskim w 1943 roku. Stroop otrzymał rozkaz bezwzględnego zniszczenia dzielnicy żydowskiej i likwidacji oporu. Pod jego dowództwem oddziały SS systematycznie podpalały i wysadzały budynki, a ukrywających się mieszkańców zabijano lub wywożono do obozów zagłady. Według raportu samego Stroopa w trakcie operacji zginęły tysiące ludzi, a ponad 50 tysięcy Żydów zostało schwytanych i deportowanych.
Pod koniec wojny Stroop pełnił funkcje dowódcze SS w Niemczech. 8 maja 1945 roku został zatrzymany przez wojska amerykańskie w bawarskiej miejscowości Rottau. W marcu 1947 roku amerykański trybunał wojskowy w Dachau skazał go na karę śmierci za wydanie rozkazu zabicia alianckich jeńców. Wyrok nie został jednak wykonany – władze USA przekazały Stroopa Polsce, aby odpowiedział za zbrodnie popełnione na okupowanych ziemiach.
Od marca do listopada 1949 roku Stroop przebywał w jednej celi z Kazimierzem Moczarskim, żołnierzem Armii Krajowej i uczestnikiem Powstania Warszawskiego, więzionym przez władze komunistyczne. Wielomiesięczne rozmowy obu więźniów stały się później podstawą książki „Rozmowy z katem”, jednego z najważniejszych świadectw dotyczących mentalności nazistowskich zbrodniarzy. Filozof Leszek Kołakowski określił tę książkę jako „najlepszy portret autentycznego hitlerowca, który do samego końca trwał przy swoim makabrycznym credo”.
Proces przed Sądem Wojewódzkim dla m.st. Warszawy rozpoczął się 18 lipca 1951 roku. Stroopa oskarżono m.in. o przynależność do zbrodniczej organizacji SS, odpowiedzialność za likwidację getta warszawskiego i śmierć dziesiątek tysięcy Żydów oraz udział w masowych egzekucjach ludności polskiej. Oskarżony nie przyznał się do winy, argumentując: „byłem wychowany po żołniersku, jako żołnierz wykonywałem rozkazy”.
23 lipca 1951 roku sąd skazał go na karę śmierci przez powieszenie. Prośba o ułaskawienie została odrzucona. Wyrok wykonano w więzieniu mokotowskim w Warszawie. „Skazanego Jürgena Stroopa wyprowadzono z celi więziennej i po sprawdzeniu jego personaliów oraz ustaleniu tożsamości przez Prokuratora, odprowadzono go na miejsce stracenia” – zapisano w protokole.
Czytaj też: „Kiedy otrzymacie ten list, nikt spośród nas już nie będzie żył”. Żydowska Organizacja Bojowa











