Senat Kazachstanu zaaprobował pozbawianie Nursułtana Nazarbajewa przewodnictwa w Radzie Bezpieczeństwa. Były prezydent miał sprawować tę funkcję dożywotnio.

Sprawą funkcji Nazarbajewa niższa izba kazachstańskiego parlamentu – Mażylis zajęła się jeszcze 19 stycznia. W czwartek jej decyzje zatwierdził Senat. Senatorzy potwierdzili odebranie byłemu prezydentowi przewodnictwa w Radzie Bezpieczeństwa państwa oraz Zgromadzeniu Narodu Kazachstanu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Po ustąpieniu Nazarbajewa ze stanowiska prezydenta otrzymał on, co zapisano w dwóch ustawach, stanowiska przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa i Zgromadzenia dożywotnio. Nie zapisano przy tym procedury jego usunięcia. Mimo tego w czasie zamieszek do jakich doszło na początku stycznia obecny prezydent kraju Kasym-Żomart Tokajew ogłosił przejęcie obowiązków przewodniczącego RB. Parlament zatwierdził w czwartek tę decyzję przyznając właśnie prezydentowi także przewodnictwo wspomnianego Zgromadzenia.

Decyzje parlamentu oznaczają formalną marginalizację byłego prezydenta, który po ustąpieniu ze stanowiska głowy państwa utrzymywał do tej pory kompetencje pozwalające blokować niektóre decyzje następcy.

2 stycznia w obwodzie mangystauskim na zachodzie Kazachstanu wybuchły protesty na tle podwyżki ceny gazu LPG. Już następnego dnia wybuchły one we wszystkich większych miastach kraju. Mimo decyzji władz o dymisji rządu i obniżeniu ceny gazu LPG do poprzedniego poziomu protesty trwały, wysuwając hasła odsunięcia od wpływu na państwo Nursułtana Nazarbajewa.

Szybko protestujący zaczęli ścierać się z policją, która początkowo była stosunkowo ustępliwa. Dopiero po przemówieniu prezydenta Tokajewa z 5 stycznia siły porządkowe i wojsko zaczęły stosować ostra środki tłumienia protestów, które przerodziły się w zamieszki. Właśnie w tym przymówieniu Tokajew ogłosił przejęcie z rąk Nazarbajewa obowiązków przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W niektórych miejscach protestujący uzbroili się w broń odbieraną funkcjonariuszom policji i żołnierzom. Doprowadziło to wybuchu walk w największym mieście kraju Ałmaty, gdzie spalona została siedziba władz miejskich i zapasowa siedziba prezydenta oraz gdzie doszło do zdemolowania holu portu lotniczego i masowych rabunków sklepów.

Prezydent Tokajew poprosił o wsparcie Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Eurazjatycki sojusz, w którym wiodącą rolę odgrywa Rosja, po konsultacjach głów państw zadecydował o wysłaniu kontyngentu do Kazachstanu jako sił pokojowych.

Jeszcze w ramach ustępstw wobec protestujących Tokajew przyjął dymisję premiera Askara Mamina. Odwołał też szefa Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Karima Marimowa. Następnie został on zatrzymany jako podejrzany o zdradę państwa. Marimow był jednym z najbardziej zaufanych ludzi Nazarbejewa. Wielu komentatorów twierdziło, że miał zabezpieczać tranzycję władzy. Marimowa na stanowisku szefa potężnej służby specjalnej zastąpił człowiek pełniący wcześniej funkcję szef ochrony prezydenta Tokajewa Jermek Sagymbajew.

Stanowiska we władzach, administracji, państwowych i prywatnych spółkach straciło już wielu krewnych Nazarbajewa.

ria.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz