Bardzo bulwersuje nasze społeczeństwo widok młodych mężczyzn z Ukrainy, jeżdżących najlepszymi samochodami, spędzających weekendy w pięciogwiazdkowych hotelach – zwraca uwagę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Lider PSL udzielił wywiadu Interii. W opublikowanym we wtorek materiale Kosiniak-Kamysz mówił między innymi o relacjach polsko-ukraińskich. Wicepremier był pytany m.in. o temat Legionu Ukraińskiego w Polsce i pomysłu ministra Radosława Sikorskiego, by mężczyzn, którzy się do niego nie zgłoszą, a mieszkają w Polsce pozbawiać świadczeń socjalnych.

“Zapowiedziałem już kilka miesięcy temu, że pomożemy państwu ukraińskiemu, jeśli będzie chciało sięgnąć po swoich obywateli, zobowiązanych do obrony kraju, a przebywających w Polsce. Wtedy było poruszenie wśród pracodawców w Polsce, że jeśli Polska wprowadzi takie rozwiązanie, to Ukraińcy wyjadą do Niemiec czy Włoch. Rozwiązanie o którym mówi minister Sikorski musi więc mieć wymiar ogólnoeuropejski” – oświadczył Władysław Kosiniak-Kamysz.

“Faktem jest, że bardzo bulwersuje nasze społeczeństwo widok młodych mężczyzn z Ukrainy, jeżdżących najlepszymi samochodami, spędzających weekendy w pięciogwiazdkowych hotelach. I to jest nie w porządku wobec Polaków, którzy składają się na opiekę zdrowotną, na zasiłki, edukację, o dostawach broni i innej pomocy nie wspominając” – kontynuował.

Jak dodał, “przygotowaliśmy nasze jednostki do szkolenia wojsk ukraińskich, przeszkoliliśmy już 25 tysięcy żołnierzy, ale chcemy szkolić również ochotników, którzy mieszkają w Polsce”.

Zapytany, ilu ochotników się zgłosiło, szef MON wskazał, że “nie było masowego zgłaszania, nie było zainteresowania, na jakie liczyliśmy”. “Rozumiem, że ta akcja dopiero się rozkręca i docelowo przyniesie lepsze efekty. Na razie zgłosiło się ok. 300 osób, a kalkulacje były takie, że Legion może liczyć 5-6 tysięcy” – podkreślił.

Przeczytaj: Nie ma chętnych do Legionu Ukraińskiego w Polsce

wydarzenia.interia.pl / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności