Prawo do azylu jest w tej wojnie instrumentalnie wykorzystywane i nie ma nic wspólnego z prawami człowieka – oświadczył premier Donald Tusk, odnosząc się do zapowiedzi czasowego, terytorialnego zawieszenia prawa do azylu.

W sobotę odbyła się konwencja Koalicji Obywatelskiej połączona z Radą Krajową PO. Jednym z jej elementów było zapowiadane wcześniej wystąpienie Donalda Tuska dotyczące strategii migracyjnej. Szef rządu poinformował, że jednym z jej elementów będzie czasowe, terytorialne zawieszenie prawa do azylu. Zapowiedział, że całość strategii migracyjnej przedstawi 15 października na posiedzeniu rządu.

W niedzielę premier odniósł się do sprawy na platformie X.

“Czasowe zawieszenie wniosków azylowych wprowadzono w maju w Finlandii. Jest odpowiedzią na wojnę hybrydową wypowiedzianą całej Unii (w tym przede wszystkim Polsce) przez reżimy w Moskwie i Mińsku polegającej na organizowaniu masowych przerzutów ludzi przez nasze granice” – napisał Tusk.

“Prawo do azylu jest w tej wojnie instrumentalnie wykorzystywane i nie ma nic wspólnego z prawami człowieka. Kontrola granic i bezpieczeństwo terytorialne Polski jest i będzie naszym priorytetem. Nasze decyzje i działania będą temu bezwzględnie podporządkowane” – dodał.

W 2021 roku Tusk w swoich wypowiedziach krytykował koncepcję rządu PiS o budowie ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej. Zapowiedział też, że posłowie PO będą głosować przeciwko tej inwestycji i w zdecydowanej większości tak się stało. Zarzucał też ówczesnemu rządowi uprawianie „ponurej propagandy wymierzonej w imigrantów”. W środowisku PO/KO pojawiały się też propozycje, by rozważyć przynajmniej częściowe rozebranie ogrodzenia lub złagodzenie ograniczeń wobec napływających z Białorusi obcokrajowców.

Z czasem Platforma Obywatelska zaczynała prezentować inne stanowisko. Latem 2022 roku Tusk twierdził, że nigdy nie był przeciwnikiem budowy zapory na granicy polsko-białoruskiej, a jedynie mocno wątpił w to, czy ogrodzenie rzeczywiście powstanie. Podczas jesiennej kampanii wyborczej oświadczył m.in., że „mur na granicy z Białorusią musimy zbudować, bo go nie ma”. Już po wyborach politycy PO mówili, że zapora nie zostanie zlikwidowana. Na początku 2024 roku rząd Tuska ogłosił „szybką modernizację” zapory na granicy. Później zarzucał rządowi PiS, że celowo zorganizował „problemy na granicy”, by zbić na tym kapitał polityczny.

Czytaj także: Donald Tusk: Po to wygrywaliśmy wybory, żebyśmy skutecznie walczyli z nielegalną migracją, nie używając rasistowskich argumentów

Kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności