Nowy prezydent Iranu Masud Pezeszkian ostrzegł Izrael przed rozpoczynaniem inwazji na Liban grożąc mu „ciężkimi konsekwencjami”.
Nowy prezydent Iranu wypowiedział to ostrzeżenie w poniedziałkowej rozmowie telefonicznej ze swoim francuskim odpowiednikiem Emmanuelem Macronem, jak podałą irańska telewizja PressTV. Pezeszkian wyraził poważne zaniepokojenie eskalacją napięcia na południowej granicy Libanu.
Napięcie między Izraelem a organizacją wojskowo-polityczną libańskich szyitów Hezbollahem wzrosło w następstwie ataku rakietowego na miejscowość Madżdal Szams, na okupowanych przez Izrael Wzgórzach Golan. W sobotę w eksplozji na boisku zginęło tam 12 przedstawicieli lokalnej społeczności druzyjskiej, a 40 innych zostało rannych.
Podczas gdy Izrael i USA obwiniają Hezbollah za atak, ruch ten kategorycznie zaprzeczył, że ma z nim cokolwiek wspólnego. Od czasu incydentu na granicy izraelsko-libańskiej dochodzi do wymiany ognia. W poniedziałek Izraelczycy przeprowadzili szereg ataków na terytorium Libanu, którego południowa część jest po kontrolą organizacji szyitów.
Ponieważ bo tragedii w Madżdal Szams przedstawiciele izraelskich władz zapowiedzieli odwet, a gabinet bezpieczeństwa Binjamina Netanjahu zebrał się w tej sprawie, w regionie utrzymują się obawy, że Izrael może rozpocząć inwazję na kraj północnego sąsiada.
Izraelski gabinet bezpieczeństwa, czyli zawężony skład rządu, przyznał już premierowi Binjaminowi Netanjahu i jego ministrowi obrony Joawowi Galantowi uprawnienia do określenia charakteru i terminu reakcji wojskowej po ataku rakietowym na Wzgórza Golan. Upoważnienie zostało potwierdzone w oświadczeniu biura premiera Izraela po posiedzeniu gabinetu, które odbyło się w niedzielny wieczór.
Libański Hezbollah jest najbliższym sojusznikiem Iranu. Powstał w latach 80 XX wieku w czasie krwawej libańskiej wojny domowej pod kierunkiem irańskich instruktorów.
Czytaj także: Żałobnicy oburzeni udziałem izraelskich ministrów w pogrzebie ofiar ostrzału
presstv.ir/kresy.pl
































