Norwegia przekaże Ukrainie sześć myśliwców F-16, aby pomóc jej w wysiłkach obronnych przed rosyjskimi atakami powietrznymi, oznajmił norweski rząd w oświadczeniu wydanym w środę podczas szczytu NATO w Waszyngtonie.
Jak przekazała agencja prasowa Reuters, Norwegia przekaże Ukrainie sześć myśliwców F-16, aby pomóc jej w wysiłkach obronnych przed rosyjskimi atakami powietrznymi, oznajmił norweski rząd w oświadczeniu wydanym w środę podczas szczytu NATO w Waszyngtonie.
Premier Norwegii Jonas Gahr Stoere powiedział, że dostawy F-16 mają rozpocząć się w 2024 roku.
„W połączeniu z systemami obrony powietrznej myśliwce będą niezbędne, aby umożliwić Ukraińcom obronę przed rosyjskimi atakami powietrznymi” – stwierdził Stoere w oświadczeniu.
Premier po raz pierwszy zapowiedział, że Norwegia przekaże Kijowowi F-16 w sierpniu ubiegłego roku, ale nie powiedział, ile ich otrzyma.
Na wspólnej konferencji prasowej premier Donald Tusk poinformował, że Polska może rozważyć wysyłkę kolejnych samolotów MiG-29, jeśli sojusznicy z NATO zastąpią je innymi maszynami.
“To nie może być z uszczerbkiem dla bezpieczeństwa dla Polski. Niestety po Ukrainie jesteśmy w sytuacji najbardziej wymagającej. Dlatego tak ostrożnie deklarujemy to, co jesteśmy gotowi zrobić” – mówił na konferencji.
“Serio traktujemy te zapowiedzi. Dzisiaj nie byliśmy w stanie wskazać terminu i ilości”.
W poniedziałek, podczas wizyty ukraińskiego przywódcy w Warszawie, Donald Tusk i Wołodymyr Zełenski podpisali Porozumienie o Współpracy w Dziedzinie Bezpieczeństwa pomiędzy Polską a Ukrainą. Szef polskiego rządu podkreślił po podpisaniu umowy, że podobne porozumienia zawarło z Ukrainą już 19 państw i UE jako całość.
Jak dodał, jemu i prezydentowi Zełenskiemu zależało bardzo podczas prac nad umową, by nie skończyło się tylko na deklaracjach dobrej woli. “Każde słowo w tym porozumieniu traktujemy jako wzajemne zobowiązania, a nie puste obietnice. W najbliższym czasie wspólnie z innymi sojusznikami będziemy krok po kroku wypełniać intencje tego dokumentu” – oświadczył premier.
“Wszyscy wiemy, że gdyby ta wojna zakończyła się źle, to zakończyłaby się źle nie tylko dla Ukrainy, ale też dla Polski, Europy i całego świata zachodniego” – kontynuował. “Jeśli tylko będziemy mogli pomóc, zrobimy co w naszej mocy” – zadeklarował szef rządu.
“Jest rzeczą oczywistą, że wszystko, co zostało przez rosyjskich terrorystów zniszczone, zostanie odbudowane. A wszyscy, wraz z Putinem, którzy wydają rozkazy ataków na obiekty cywilne, zostaną ukarani” – powiedział z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Kresy.pl/Reuters
































