Zastępca przewodniczącego izby niższej rosyjskiego parlamentu uznał, że Kazachowie wymyślają sobie historię, by zaprzeczyć roli Rosji na obecnym terytorium Kazachstanu.
Członek Dumy Państwowej Piotr Tołstoj w rozmowie z Radiem KP powiedział, że wiele krajów obserwuje, jak Rosja „zamyka temat Ukrainy”. Jeśli Rosja „nie zamknie” kwestii, zacznie mieć problemy z Kazachstanem, Armenią i innymi krajami. Zapytany przez prezentera, jakie problemy może mieć Rosja z Kazachstanem, Tołstoj odpowiedział: „buduje się tam pewne państwo kazachskie”, „kwitnie narodowa mitologia o niepodległości” – zrelacjonowała “Nowaja Gazieta”. Jako przykład Tołstoj poradził dziennikarzowi, aby bliżej przyjrzał się idei władz Kazachstanu przejścia na alfabet łaciński.
Poseł dalej wyrzucał Kazachom, że „przepisali”, to jest zrewidowali swoją historię: „Jestem przeciwny zmuszaniu rosyjskich nauczycieli w Pawłodarze do przepraszania, gdy mówią, że to Rosjanie zbudowali to miasto. I jestem przeciwny zapominaniu, że Ałma-Ata to nasze miasto Wierny, nasza rosyjska twierdza kozacka” – powiedział Tołstoj używając wymowy nazwy dawnej stolicy Kazachstanu z czasów Związku Radzieckiego, podczas gdy obecnie oficjalną jest nazwa Ałmaty.
„Nawet jeśli sprzedałbyś całą ziemię Chinom i wszystkie zasoby mineralne Anglikom, nadal nie musisz odcinać się od swoich sąsiadów, musisz być z nimi w dobrych stosunkach… Uratowaliśmy ich” – twierdził rosyjski paralmentarzysta, odnosząc się do wprowadzenia oddziałów rosyjskich w styczniu 2022 r. do Kazachstanu w czasie gdy doszło do destabilizacji kraju i zbrojnej rebelii w Ałmaty. Rosjanie stanowili wówczas trzon kontyngentu Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), którą na pomoc wezwał prezydent środkowoazjatyckiego państwa Kasym-Żomart Tokajew. Misja ta trwała tydzień i pozwoliła władzom Kazachstanu powstrzymać próby zajęcia przez zrewoltowane tłumy budynków administracyjnych w kilku miastach kraju.
Przewodniczący Senatu Kazachstanu Maulen Aszymbajew odniósł się do słów rosyjskiego polityka. Rzadził on dziennikarzom, by “nie dramatyzować” i “nie zaostrzać”. Tłumczył się również słabym rozeznaniem wypowiedzi – “W każdym razie chciałbym zapoznać się z jego wypowiedziami i wrócić do tej kwestii” – powiedział Aszymbajew, którego zacytował portal Fergana.
Z kolei poseł niższej izby kazachstańskiego parlamentu – Mażylisu, Murat Abienow, komentując słowa Tołstoja, zauważył, że nie odpowiadają one dobrosąsiedzkim i sojuszniczym stosunkom Rosji z Kazachstanem. „Jest oczywiste, że pan Tołstoj swoimi prowokacyjnymi wypowiedziami kwestionuje politykę kierownictwa swojego kraju. Wydaje się, że Tołstoj nie rozumie, że jego słowa szkodzą interesom samej Rosji, o które rzekomo mu chodzi” – podkreślił Abienow.
W Rosji od kilu lat rozlegają się publiczne głosy kwestionujące jego północną granicę Kazachstanu, obejmującą tereny zamieszkałe licznie przez etnicznych Rosjan. Parlamentarzysta Jewgienij Fiodorow przekonywał w 2020 r., że Kazachstan otrzymał w dzierżawę część terytoriów, a po opuszczeniu ZSRR jest zobowiązany je zwrócić. Opowiadał się także za „przywróceniem zjednoczonego państwa z Kazachstanem” i zachęcał obywateli republiki, aby „zostali obywatelami Federacji Rosyjskiej”. Pod koniec ubiegłego roku Fiodorow nazwał nawet Kazachstan terytorium „nie do końca legalnym”, na co jego kazachscy koledzy zasugerowali mu wizytę u psychiatry. Inny deputowany Dumy Państwowej Wiaczesław Nikonow stwierdził kilka lat temu, że „terytorium Kazachstanu jest wielkim darem od Rosji”. Następnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kazachstanu przesłało stronie rosyjskiej notę, w której wyraziło zdziwienie tak prowokacyjnym atakiem.
Wśród głosów tego rodzaju był i wywiad prezydenta Rosji dla rosyjskiej telewizji państwowej z 2020 r., w którym ten skrytykował Włodzimierza Lenina za to, że ustanowił on Związek Radziecki jako państwo federalne składające się z różnych republik narodowych. Jak stwierdził Putin było to przyczyną tego, że część republik otrzymała „do swojego bagażu ogromną ilość ziem rosyjskich, tradycyjnych rosyjskich terytoriów” i opuszczała ZSRR nie z tym „z czym przyszła” lecz z „podarkami od narodu rosyjskiego”.
Wkrótce po tym grupa kazachstańskich generałów – aktywnych i w stanie spoczynku odpowiedziała Putinowi listem otwartym, w którym wyprowadzali długą metrykę historyczną swojej państwowości oraz przypominali, że w skład Rosji wchodzą obecnie obszary zamieszkane przez pokrewne Kazachom ludy turkijskie.
novayagazeta.ru/fergana.news/kresy.pl
































