Premier Mateusz Morawiecki zareagował na słowa prezydenta Rosji, który twierdzi, że Polska zapomniała, iż zachodnia część kraju była „prezentem Stalina”.
Jak pisaliśmy, prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł Polskę, że każdą „agresję” wobec sojuszniczej Białorusi potraktuje jako atak na własny kraj, w następstwie działań Warszawy w celu wzmocnienia bezpieczeństwa na własnej granicy w odpowiedzi na obecność sił najemników tzw. grupy Wagnera przy granicy. Ponadto, Putin powiedział, że Polska zapomniała, iż zachodnia część kraju była „prezentem Stalina”. – Polska o tym zapomniała. My im o tym przypomnimy – podkreślił przywódca Rosji.
Wieczorem do słów Putina odniósł się premier Mateusz Morawiecki. Zapowiedział, że ambasador Rosji w Warszawie zostanie wezwany na rozmowę do Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
„Stalin był zbrodniarzem wojennym, winnym śmierci setek tysięcy Polaków. Prawda historyczna nie podlega dyskusji. Ambasador Federacji Rosyjskiej zostanie wezwany do MSZ” – oświadczył szef rządu we wpisie na Twitterze.
Stalin był zbrodniarzem wojennym, winnym śmierci setek tysięcy Polaków. Prawda historyczna nie podlega dyskusji. Ambasador Federacji Rosyjskiej zostanie wezwany do MSZ.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) July 21, 2023
Wcześniej pisaliśmy, że szef rosyjskiego wywiadu Siergiej Naryszkin powiedział na spotkaniu, że Moskwa uzyskała informację, że Polska planuje przejąć kontrolę nad zachodnimi regionami Ukrainy w ramach paktu o wzajemnej obronie z Ukrainą i Litwą, nie przedstawiając żadnych dowodów na te twierdzenia.
Jak poinformowało białoruskie ministerstwo obrony, białoruskie wojsko i kontrahenci Grupy Wagnera odbywają czterodniowe wspólne szkolenie w obwodzie brzeskim w pobliżu polskiej granic.
Jak przekazała stacja CNN, w środę pojawiło się nagranie, które wydaje się pokazywać założyciela grupy Wagnera, Jewgienija Prigożyna, witającego swoich bojowników na Białorusi. Film wygląda na nieedytowany, a metadane w pliku sugerują, że został utworzony w środę o świcie – dodaje stacja.
W filmie przywódca grupy skrytykował planowanie i realizację operacji wojskowych na Ukrainie przez rosyjskie Ministerstwo Obrony i zasugerował, że jego żołnierze na razie nie będą tam walczyć. Prigożyn sugeruje, że ich pobyt na Białorusi może być tymczasowy i wzywa swoich bojowników do przygotowania się do podróży gdzie indziej.
Kresy.pl





























