Andriej Gurulow, deputowany do rosyjskiego parlamentu, były dowódca wojskowy i bliski współpracownik Władimira Putina zagroził Polsce użyciem broni jądrowej. Zamieścił w serwisie Telegram wpis, w którym stwierdził, że Rosjanie nie powinni używać broni jądrowej na Ukrainie, “bo sobie tam poradzą”, lecz powinni to zrobić w Polsce.
Gurulow stwierdził, że są tendencje do przesuwania wojsk NATO w Polsce, w kierunku granicy z Ukrainą. Zasugerował, że jest to miejsce, które powinno być celem dla taktycznej broni jądrowej. “To tam, jeśli się pojawią, będzie idealny cel dla taktycznej broni jądrowej, aby nikt inny nigdy tego nie spróbował” -stwierdził. Wpis został zamieszczony 25 września br.
Russian MP Andrei Gurulyev proposes striking NATO forces in Poland with nuclear weapons
— Samuel Ramani (@SamRamani2) September 25, 2022
Jego zdaniem użycie taktycznej broni jądrowej wobec Ukraińców nie ma dla Rosji sensu. Wyraził opinię, że Moskwa posiada wystarczające zapasy broni, aby wygrać trwającą wojnę bez sięgania po broń atomową. “Po drugie, mieszkają tam nasi ludzie” – napisał.
Zobacz także: Miedwiediew: Rosja może użyć broni jądrowej do ochrony przyłączonych terytoriów
Jak informowaliśmy, administracja prezydenta USA Joe Bidena ostrzegła Kreml, że jakiekolwiek użycie broni jądrowej w wojnie z Ukrainą będzie miało „katastrofalne konsekwencje” dla Rosji.
„Przekazaliśmy Kremlowi – prywatnie, na bardzo wysokim szczeblu – że jakiekolwiek użycie broni jądrowej miałoby katastrofalne skutki dla Rosji, a także, że USA i nasi sojusznicy zareagują zdecydowanie. Wyjaśniliśmy bardzo jasno i szczegółowo, jakie mogą być konsekwencje” – powiedział doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan.
Zobacz także: Ławrow po Zgromadzeniu Ogólnym ONZ grozi bronią atomową
Kresy.pl































