Front zamarł, praktycznie nie ma ataków rakietowych Federacji Rosyjskiej na ukraińskie miasta – poinformował doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz.
“Front jest praktycznie zamrożony. Podejmowane są działania taktyczne, ponieważ zarówno strona rosyjska, jak i ukraińska nie mają wystarczających sił, aby dokonać realnej zmiany sytuacji” – poinformował w niedzielę Arestowycz.
Zaznaczył też, że obecnie Rosja praktycznie nie przeprowadza ataków rakietowych na ukraińskie miasta.
Arestowycz stwierdził, że FSB rozpoczęła fazę represji.
„Nie udało im się wykonać głównych zadań na Ukrainie i rozpoczęła się faza represji. FSB zaczęła szukać winowajców, m.in. w Rosgwardii, setki osób jest sprawdzanych, oskarżanych o odmowę walki, słabość charakteru i tchórzostwo. Nawet generałowie i wyżsi urzędnicy Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej” – powiedział doradca prezydenta Ukrainy.
Jak informowaliśmy, Ukraina widzi duże ryzyko ataku z Białorusi w kierunku Wołynia, przekazało w niedzielę biuro prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Jak podała agencja Interax, w sobotę białoruska ambasada została ewakuowana z Ukrainy. Poinformował o tym ambasador Białorusi, Igor Sokoł. Na czele z nim, z Ukrainy wyjechało 11 pracowników ambasady.
„Strona ukraińska zablokowała wszystkie rachunki finansowe, warunki stały się nieznośne, ciągle grożono nam fizyczną rozprawą. Faktycznie znajdowaliśmy się w stanie oblężenia, dlatego kierownictwo, ministerstwo spraw zagranicznych podjęło decyzję o ewakuacji ambasady” – powiedział dyplomata w rozmowie z białoruska państwową stacją STV.
Kresy.pl / interfax.com.ua






























