Talibowie zajęli większość Heratu, trzeciego co do wielkości miasta Afganistanu, a także pojmali Ismaila Khana, lokalnego dowódcy prowadzącego tam ruch oporu, poinformowała w piątek agencja prasowa Reuters.
Jak poinformowała w piątek agencja prasowa Reuters, talibowie zajęli większość Heratu, trzeciego co do wielkości miasta Afganistanu, a także pojmali Ismaila Khana, lokalnego dowódcy prowadzącego tam ruch oporu.
Jeden z urzędników powiedział, że afgańskie siły rządowe zgodziły się wycofać z lotniska w Heracie, 15 km od miasta i kwatery głównej dowódcy Korpusu Armii, ostatnich ośrodków pod ich kontrolą. Jednak inne źródła podały, że siły afgańskie nadal były na lotnisku od godziny 13:00. czasu lokalnego. „Talibowie obiecali, że nie będą stanowić żadnego zagrożenia ani szkody dla urzędników rządowych, którzy się poddali” – powiedział członek rady prowincji Ghulam Habib Hashimi.
Hashimi powiedział Reuterowi, że Khan, najwybitniejszy dowódca milicji i prawdopodobnie po siedemdziesiątce, wraz z gubernatorem prowincji i urzędnikami bezpieczeństwa został przekazany talibom na mocy porozumienia. Nie znał szczegółów umowy.
Schwytanie Khana, potwierdzone przez rzecznika talibów Zabiullah Mujahid, było jednym z najpotężniejszych symboli upadku oporu w mieście. Ismail Khan jest powszechnie znany jako Lew Heratu. Jego zaangażowanie w wojny w Afganistanie sięga wstecz do antyrządowego powstania, które pomogło wywołać sowiecką interwencję w 1979 roku, a powrót na linię frontu miesiąc temu był wyraźnym znakiem rosnącego zagrożenia dla Heratu.
Jak informowaliśmy, ambasada USA w Kabulu ponownie wezwała obywateli amerykańskich do „natychmiastowego” opuszczenia Afganistanu. Powodem szybki postęp talibów w tym kraju.
To już drugi taki alarm bezpieczeństwa w ciągu niespełna tygodnia wzywający do natychmiastowego wyjazdu obywateli USA.
Ambasada USA wzywa obywateli USA do natychmiastowego opuszczenia Afganistanu, korzystając z dostępnych opcji lotów komercyjnych – poinformowała w czwartek ambasada, zauważając, że Amerykanie, których nie stać na zakup biletów lotniczych, powinni skontaktować się z ambasadą „w celu uzyskania informacji dotyczących kredytu repatriacyjnego”.
Ambasada ogłosiła alarm, gdy talibowie kontynuowali swój atak, zajmując główne miasta i stolice, zadając cios za ciosem rządowi afgańskiemu, jego armii oraz USA i ich sojusznikom, którzy szkolili siły afgańskie. Ambasady Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii również wezwały swoich obywateli do opuszczenia Afganistanu.
Jak informowaliśmy, w czwartkowym wywiadzie dla niemieckich mediów Egon Ramms, emerytowany niemiecki generał powiedział, że jest „zdumiony” szybkimi postępami talibów w Afganistanie, jednocześnie zakwestionował skuteczność sił rządowych. Były wysoki rangą dowódca NATO w Afganistanie wyraził swoje zdziwienie szybkością posuwania się talibów.
Egon Ramms, niemiecki generał w stanie spoczynku, był dowódcą Sił Sojuszniczych w latach 2007-2010. Był odpowiedzialny za nadzorowanie prowadzonej przez NATO misji Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie.
„Talibowie posuwają się do przodu w bardzo, bardzo szybki sposób, co, jak mówię, jest dla mnie zdumiewające” – powiedział Ramms. Mówił, że był zaskoczony decyzją prezydenta USA Joe Bidena o zakończeniu wycofywania wojsk USA do końca sierpnia i powiedział, że szybkość tego wyjazdu rodzi szereg pytań dotyczących odpowiedzialności NATO.
Nazywając to „błędem”, Ramms powiedział, że wycofanie było porównywalne z redukcją wojsk, które ogłoszono, gdy przechodził na emeryturę w 2010 roku. „W 2010 roku rozmawialiśmy o przesunięciu i uspokojeniu misji ISAF – że to nadchodziło zbyt szybko”.
Ramms jest też zadziwony, dlaczego siły afgańskie nie postawiły silniejszego oporu. „Wyszkoliliśmy Afgańską Armię Narodową, a Amerykanie szczególnie dobrze ją wyposażyli. Więc z tego punktu widzenia mam pytanie, co teraz robi afgańska armia?” Generał w stanie spoczynku powiedział, że były to setki tysięcy zahartowanych w boju żołnierzy afgańskich, którzy szkolili się pod dowództwem Amerykanów i Niemców, i zastanawiał się, gdzie oni są. „Co ci starzy żołnierze, około 200 000, robi teraz ze sprzętem i szkoleniem, które otrzymali od Amerykanów, od Niemców do innych narodów w minionych okresach?”
Talibom udało się zdobyć Herat, trzecie co do wielkości miasto Afganistanu. Według źródeł grupa bojowników zajęła również Ghazni, które znajduje się zaledwie 150 kilometrów od Kabulu.
Zobacz też: Już dziewięć prowincjonalnych ośrodków w rękach talibów
Kresy.pl/Reuters
































