W trakcie czwartkowego posiedzenia z nowym składem rządu Aleksandr Łukaszenko bardzo ostro wypowiadał się o jednym z potencjalnych kontrkandydatów w tegorocznych wyborach prezydenckich.
Łukaszenko zaczął mówić w trakcie posiedzenia o Waleriju Cepkale, który właśnie zbiera podpisy by wysunąć swoją kandydaturę w przypadających na 9 sierpnia wyborach prezydenckich. “Jeden twierdzi, że wypracował agendę cyfrową na Białorusi i stworzył Park IT. Poprosiłem, żeby on powiedział dlaczego jego, takiego znamienitego, zwolnili – do tej pory nie mówi. My czekamy, przyjdzie czas – powiemy” – mówił Łukaszenko o Cepkale, który był dyrektorem Białoruskiego Parku Wysokich Technologii.
“Za czyje pieniądze ty prowadzisz kampanię?” – mówił o pretendencie prezydent – “Samochód sprzedałeś? Nawet jakbyś sprzedał, tych pieniędzy nie wystarczyłoby nawet na jeden tydzień żeby utrzymać tysiące ludzi w sztabie i prowadzić tę kampanię. Ale popatrzcie jak dom sprzedał. On sprzedał dom jakiejś firmie, ona zapłaciła mu i on tam mieszka. Co to jest? To finansowanie kampanii przedwyborczej. Czego nie rozumiecie”.
Łukaszenko komentował karierę swojego politycznego rywala – “Dlaczego przybiegłeś od Szuszkiewicza do mnie i prosiłeś na kolanach. My tego nie zapomnieliśmy. Ja zapomnę – tak Szejman wszystko opowie. Po prostu on nie rozumie, że ilość i jakość prosiąt zależy nie tylko od lochy, ale także od knura. A jeśli będzie taki knur, to prosięta będą się rodzić martwe i to niewiele” – powiedział białoruski prezydent, który zaczynał karierę od stanowiska dyrektora kołchozu.
55-letni Walerij Cepkało jest absolwentem Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO). W latach 1990-1991 zdążył pracować w ambasadzie ZSRR w Finlandii. W latach 1991-1992 był wykładowcą na MGIMO. W roku 1997 był wiceministrem spraw zagranicznych Białorusi. W tym samym roku został ambasadorem w USA, którym był do 2002 r. Po powrocie do kraju Cepkało został doradcą prezydenta Łukaszenki, a w 2005 został nominowany na dyrektora Białoruskiego Parku Wysokich Technologii. W roku bieżącym ogłosił, że zamierza kandydować w wyborach na prezydenta Białorusi. Rozpoczął już zbiórkę podpisów i jest uważany za najpoważniejszego kandydata obok Wiktora Babaryki i Swietłany Tichanowskiej.
Czytaj także: Nowym premierem Białorusi został człowiek zbrojeniówki
naviny.by/kresy.pl































