Rumuńska straż graniczna nie pozwoliła na wwiezienie ponad 1000 ukraińskich książek, które miały trafić do ukraińskiego liceum w mieście Syhot.
Do zdarzenia doszło 16 marca. Ukraińcy chcieli przewieźć 1030 ukraińskich książek do ukraińskiego liceum imienia T. Szewczenki w mieście rumuńskim przygranicznym mieście Syhot. Książki zostały zatrzymane przez rumuńską straż graniczną.
O sprawie poinformowała ukraińska pisaka Larisa Nitsa. Przekazała ona, że na miejscu pojawił się dyrektor liceum który tłumaczył, że jet to prezent dla ukraińskich uczniów w Rumunii. Straż graniczna jednak pozostała nieugięta, a książki nie mogły przejechać.
ZOBACZ TAKŻE: „Bandera i Ja”. Banderowska propaganda w polskiej szkole dla Ukraińców [+FOTO / +VIDEO]
Pisarka zaczęła skarżyć się portalowi vgolos.com.ua, że Rumunia robi wszystko, aby zasymilować Ukraińców i nie pozwala na pomoc w zachowaniu języka ukraińskiego, jednocześnie finansując szkoły dla rumuńskiej mniejszości na Ukrainie, a także dostarcza materiały metodyczne, książki, środki techniczne itp. Nie słyszałem, że Ukraina uniemożliwiła Rumunii takich działań. Dlaczego więc Rumunia blokuje Ukraińców? – pyta Nitsa.
Pomysł wsparcia poparcia Ukraińców w Rumunii wyraził działacz z Iwano-Frankowska Witalija Kadrji – tłumaczy pisarka. Dodała, że zaapelowała o pomoc w zbieraniu książek. Nitsa zaznaczyła, że sama przekazała ponad 40 z nich i wezwała innych. W efekcie zebrano ponad tysiąc książek z literaturą dla dzieci i dorosłych.
Kresy.pl / vgolos.com.ua
































