Według  agencji Ritzau, duńscy żołnierze od dziś mają wspierać policję przy kontrolach na granicy z Niemcami. Sytuacja ma związek ze wzrostem liczby migrantów, napływających w tym rejonie.

Uzbrojeni duńscy żołnierze zostaną rozlokowani na zapleczu – tak zadecydowano po ponad rocznej dyskusji w tej sprawie. Nie będą bezpośrednio uczestniczyć w kontrolach pojazdów. Tym będą nadal zajmować się policjanci, a także Hjemmeværnet, czyli duńskiej gwardii krajowej.

Jak na razie, nie przewiduje się skierowania żołnierzy do terminali promowych w portach Roedby na wyspie Lolland, a także Gedser na wyspie Falster.  Ponadto, żołnierze Forsvaret, czyli Duńskich Sił Zbrojnych, zastąpią policjantów przy ochronie ważnych obiektów w stolicy kraju, Kopenhadze.

Na początku roku, władze Danii zaostrzyły kontrole w tym rejonie w związku z niekontrolowanym przepływem ludzi przez granicę niemiecko-duńską.

– Nie żołnierze, ale kontrole graniczne są największym problemem – komentował chadecki krajowy premier Szlezwiku-Holsztyna Daniel Guenther, podczas wizyty w Kopenhadze.

Przez co najmniej miesiąc 160 specjalnie wyszkolonych żołnierzy będzie pełnić służbę nieopodal granicy z Niemcami, a także dodatkowo ochraniać ambasadę Izraela w Kopenhadze, a także znajdujące się w tym kraju instytucje żydowskie. Dotyczy to m.in. Wielkiej Synagogi w tym mieście. Żołnierze ci zastąpią łącznie 128 pełnoetatowych policjantów, którzy mieli za dużo pracy, a za mało ludzi do skutecznego wypełniania zadań.

Radiozet.pl / thelocal.dk / Kresy.pl

forma płatności