Wstępne wyniki wskazują, że w poniedziałkowych wyborach parlamentarnych w Norwegii zwyciężyła Partia Konserwatywna premier Erny Solberg, pokonując socjaldemokratów.
Po przeliczeniu około 90 proc. głosów podano, że koalicja rządząca zapewniła sobie 88-89 miejsc w 169-miejscowym parlamencie Norwegii.
Najwięcej głosów (ok. 27 proc.; cztery lata temu dostali ponad 30 proc.) uzyskali co prawda socjaliści z Norweskiej Partii Pracy. Nie będą jednak w stanie utworzyć rządu większościowego. Łącznie, lewicowa koalicja Norweskiej Partii Pracy, Partii Centrum i Socjalistycznej Partii Lewicy uzyskała 81 mandatów.
Partia Konserwatywna zajęła drugie miejsce, z wynikiem 25,2 proc. głosów, czyli o 1,7 pkt. proc. mniej niż w poprzednim głosowaniu. Partia Postępu, największy partner koalicyjny konserwatystów, osiągnęła ponad 15 proc. poparcia. Konserwatyści przez gorszy wynik stracili jednak w parlamencie 7 mandatów.
Tym samym, Erna Solberg najpewniej zapewniła sobie kolejną kadencję jako szefowa rządu. W ostatnich latach rząd pod jej kierownictwem złożony był z Partii Konserwatywnej, Partii Postępu (uznawanej za eurosceptyczną i antyimigrancką) oraz dwóch mniejszych ugrupowań: Partii Liberalnej i centroprawicowej i eurosceptycznej Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej.
– Otrzymaliśmy poparcie na kolejne cztery lata – powiedziała swoim zwolennikom Solberg. Dodając, że Norwegia będzie miała „niesocjalistyczną większość”.
Wynik wyborów i przetrwanie koalicyjnego rządu premier Solberg zależał w głównej mierze od tego, czy liberałowie i „chadecy” przekroczą z odpowiednią większością próg wyborczy. Po raz pierwszy od ponad 30 lat premier z Partii Konserwatywnej zwyciężył w dwóch kolejnych wyborach.
Przeczytaj: Norwegia: rząd chce, by 7-latki mogły zmieniać płeć
Norwegia zwiększa wydatki na zbrojenia
W czerwcu rząd Norwegii przedstawił program zbrojeń oraz modernizacji armii. W ciągu 20 lat Norwegia ma kupić 52 samoloty F-35 oraz cztery okręty podwodne. „To największy wysiłek obronny od zimnej wojny” powiedziała premier Norwegii Erna Solberg. Tłumacząc decyzję szefowa rządu powiedziała:
– Niestety warunki geopolityczne zmieniły się w ostatnich latach znacząco i zmieniły się na gorsze (…). Mamy sąsiada, który jest coraz bardziej nieprzewidywalny, umacnia swój potencjał wojskowy i który zamanifestował swoją gotowość do wykorzystania siły militarnej jako narzędzia polityki.
Zwiększenie budżetu obronnego o 17,5 mld euro przez 20 lat nie spełni jednak wymogów deklaracji z Newport, która zakładała wydawanie przez każdego członka NATO przynajmniej 2% PKB na obronność.
Rmf24.pl / thelocal.no / Kresy.pl































