Lider Partii Radykalnych Ołech Laszko, swoim zwyczajem w ostrych słowach atakował innych polityków Rady Najwyższej. Jeden z nich użył wobec Laszki jeszcze ostrzejszych “argumentów”.
W czasie swojego wystąpienia Laszko ostro krytykował innych ukraińskich polityków, którzy, według niego, rządzą Ukrainą według wskazówek Białego Domu, Brukseli i Moskwy, a nie słuchają zwykłych Ukraińców. W kontekście tej drugiej stolicy Laszko wymienił polityków Bloku Opozycyjnego Siergieja Liowoczkina (dawnego szefa administracji prezydenta Wiktora Janukowycza) oraz Jurija Bojko, wicepremiera w rządzie Partii Regionów. Lider Partii Radykalnej domagał się aby oboma politykami zajęła się Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. Laszko miał jednak pecha gdyż Bojko siedział tuż obok niego i mimo, że wysłuchał tyrady pod swoim adresem z kamiennym obliczem, błyskawicznie przeszedł do kontrataku tyle, że już z użyciem “argumentów” niewerbalnych. Inni deputowani rozdzielili Bojkę i Liaszkę, po tym gdy ten pierwszy otrzymał cios. Jednak już po paru minutach doszło do kolejnego starcia. Laszko odpowiedział określając Bojkę “moskiewską gnidą” i “bydłem”. Przewodzący zebraniu rady Andrij Parubij udzielił ostrzeżenia Bojce, w odpowiedzi na co ten demontracyjnie opuścił salę obrad.
rian.com.ua/kresy.pl





























