Marcin Święcicki, poseł PO znany z bezkrytycznie proukraińskich poglądów i działalności, skierował do szefa MSWiA interpelację, w której zdecydowanie broni ukraińskiego zespołu Ot Vinta. Jego członkowie gloryfikowali Stepana Banderę, a lider publicznie zapowiadał, że w połowie XXI wieku część Polski będzie ukraińska.
Poseł PO Marcin Święcicki w interpelacjiskierowanej do ministra spraw wewnętrznych i administracji zajął się kwestią niewpuszczenia do Polski członków ukraińskiego zespołu Ot Vinta. 3 lipca tego roku wydano im decyzję o zakazie wjazdu na terytorium RP.
„Pierwotnie zespół „Ot Vinta” miał wystąpić 2 lipca w Przemyśluw czasie zorganizowanej przez Związek Ukraińców w Polsce cyklicznej imprezy „Noc na Iwana Kupała”, ale po ataku polskich „narodowców” na ukraińską procesję religijną o charakterze pokojowym prezydent miasta przekonał organizatorów, by odwołali koncert”– pisze Święcicki.
Poseł PO, przywołując wypowiedź szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, którego zdaniem „organizator tej imprezy chciał przenieść awanturę z Przemyśla do Warszawy”napisał:
„Należy zatem wyjaśnić, że „awanturę” w Przemyślu wywołali nie muzycy, czy mieszkający tam Ukraińcy, ale agresywni polscy nacjonaliści. To dla Polski kompromitujące, że ulega szantażowi grup szerzących nienawiść na tle narodowościowym, a jej władze deklarują, że nie są w stanie zabezpieczyć stosunkowo niedużego wydarzenia, które nie miało pokryć się czasowo z szczytem NATO w Warszawie i obchodami rocznicy Zbrodni Wołyńskiej”.
Przeczytaj więcej:
Ukraińcy na marszu w Przemyślu: Jeszcze Polska nie zginęła ale zginąć musi [+VIDEO]
Policja sprawdza zachowanie Ukraińców podczas marszu w Przemyślu
Weterani UPA z Przemyśla na ukraińskim marszu [+FOTO]
Święcki podkreśla, że członkowie zespołu „Ot Vinta” deklarują się jako przyjaciele Polski,
„(…) większość ich piosenek ma lekką, często humorystyczna konwencję. Lider zespołu „Ot Vinta” jest grafikiem, który wykonał setki rysunków, w tym cykle poświęcone historii Ukrainy, przedstawiające ofiary Majdanu czy karykatury”– pisze parlamentarzysta..
„Działalność zespołu „Ot Vinta”, wspierającego demokratyzację Ukrainy, jest zbieżna z stanowiskiem polskich władz” –podkreśla Święcki przypominając, że lider zespołu, Jurij Żuravel, stał się jedną z twarzy EuroMajdanu.
Przeczytaj:
Lider zespołu Ot Vinta łączy film „Wołyń” z działaniami rosyjskiej agentury
„Odmowa wjazdu do Polski dla muzyków zespołu „Ot Vinta”, zaangażowanego w walkę o suwerenną i demokratyczną Ukrainę, to niewątpliwie decyzja, która negatywnie wpływa na stosunki polsko-ukraińskie. Co więcej, pokrywa się to z aktami nienawiści wobec Ukraińców i Ukrainy”– twierdzi poseł PO. W interpelacji zwraca się też z pytaniami do ministra Błaszczaka, m.in. w sprawie tego, co spowodowało, że członków zespołu „Ot Vinta” uznano za „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”, kto w MSWiA podjął decyzję o nie wpuszczeniu muzyków oraz „jakie działania zamierza podjąć Pan Minister i podległe Panu służby w celu zwalczania aktów agresji w stosunku do mieszkających w Polsce Ukraińców”.
Przeczytaj:Związek Ukraińców w Polsce wzywał do przywdziewania banderowskich barw [+SCREENSHOT]
Sympatycy Bandery
Jak informowaliśmy już wcześniej, zespół Ot Vinta na zaproszenie Związku Ukraińców w Polsce miał zagrać 2 lipca w Przemyślu, z okazji Nocy Kupały. Wywołalo to oburzenie prezesa ZUwP, Piotra Tymy. Jako pierwsi nagłośniliśmy fakt, że zarówno lider grupy, jak i jego koledzy z zespołu to miłośnicy Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i ideologii banderowskiej. Żurawel wraz z dwoma członkami Ot Vinta wziął m.in. udział w rowerowym rajdzie ku czci Bandery, fotografując się pod jego pomnikiem. Jest również autorem grafik zawierających symbole banderowskie.
Po interwencji Stowarzyszenia Kibiców Polonii Przemyśl „Przemyskie Bractwo”, prezydent Przemyśla zaapelował do Związku Ukraińców w Polsce o odwołanie koncertu, co ostatecznie nastąpiło. Jednak na zaproszenie tej ukraińskiej organizacji, a także Komitetu Solidarności z Ukrainą, Ot Vinta został zaproszony do Warszawy. Przy tej okazji, ZUwP zachęcał na Facebooku, by uczestnicy imprezy ubrali się w czerwono-czarne barwy zbrodniczej OUN-UPA. Dzięki interwencji MSWiA, członkowie grupy zostali jednak zatrzymani na granicy.
Przeczytaj: Wyborcza ubolewa nad niewpuszczeniem do Polski muzycznych miłośników OUN-UPA
Film „Wołyń” i rosyjska agentura
W niedawnym wywiadzie dla „Newsweeka”Żurawel łączył powstawanie filmu „Wołyń” z działaniami rosyjskiej agentury. Komentując pytanie-stwierdzenie dziennikarza kierowanego przez Tomasza Lisa tygodnika Newsweek, że „wielu Ukraińców niepokoją rosnące tendencje antyukraińskie w Polsce”, lider zespołu Ot Vinta, Jurij Żurawel stwierdził, że jego zdaniem ostatnio w Polsce coś się zmieniło:
„(…) nawet śledząc sytuację na odległość, można zauważyć, że ostatnio w Polsce coś się zmieniło. Działania rosyjskiej agentury są coraz bardziej intensywne. Wiemy, że w kinach zjawi się niebawem film „Wołyń” reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. To nie jest dobra inicjatywa w tak trudnym dla Ukrainy czasie, podczas gdy u nas trwa wojna”.
Lider zespołu zapowiada, że zamierza obejrzeć film Smarzowskiego, jednak sugeruje przy tym, że zarówno on jak i inni twórcy filmu mają złe intencje, a jednocześnie brakuje im wiedzy historycznej.
Niedawno Żurawel stwierdził w jednym z wywiadów, że w połowie XXI wieku Podlasie i część południowo-wschodniej Polski będą ukraińskie.
Przeczytaj: Lider ukraińskiego zespołu Ot Vinta: w połowie tego stulecia Podlasie i Łemkowszczyzna będą ukraińskie
Poseł Świecki, niegdyś członek PZPR, znany ze swoich bezkrytycznie proukraińskich poglądów, był jednym z posłów, którzy nie zagłosowali za przyjęciem przez Sejm uchwały ws. uznania rzezi wołyńskiej za ludobójstwo. Zabierając głos w debacie proponował, by słowo „ludobójstwo” zastąpić określeniem „rzeź wołyńska”. „Czy jeśli to jedno słowo miałoby wysadzić cały dorobek współpracy polsko-ukraińskiej nie warto zamienić go na coś innego?”– pytał poseł PO. Wówczas na sali rozległy się okrzyki „Precz z komuną!”.
Wcześniej, podczas pracy na uchwałą jednoznacznie stwierdzał, że jej nazywanie tej zbrodni po imieniu utrudni pojednanie polsko-ukraińskie. Święcicki mocno nalegał na uwypuklenie w uchwale ofiar ukraińskich, a także na potępienie tzw. polskich akcji odwetowych. Sugerował, że miały one analogiczny wymiar do zbrodni popełnianych przez OUN-UPA.
Poseł PO był również, według nieoficjalnych informacji, inicjatorem planów uczczenia w Polsce pamięci Mychajło Hruszewskiego, nazywanego „największym ukraińskim polonofobem”. Prowadził również starania na rzecz przyjęcia przez polski parlament treści wspólnej polsko-ukraińskiej uchwały ws. 11 lipca, którą opracowała strona ukraińska i która lansowała ukraiński, a wręcz neobanderowski punkt widzenia sprawy ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Święcki blisko współpracuje również proukraińską Fundacją Otwarty Dialog, którego członkowie twierdzili m.in., że UPA walczyła z Polakami o niepodległość Ukrainy.
Sejm.gov.pl / Kresy.pl / mt






























