O zwolnieniu poinformowały fińskie media. Imigranci skarżyli się na otrzymywane posiłki oraz twierdzą, że dyrektor żądał od nich pieniędzy za możliwość gry w piłkę oraz za ubrania z Czerwonego Krzyża.

Dyrektorem ośrodka w Kolari, który znajduje się 200 km od koła podbiegunowego był Jari Sillantie. Czerwony Krzyż, który go zatrudniał uznał, że “nie jest on odpowiednią osobą do zajmowania tego stanowiska“. Dymisja jest efektem zeszłotygodniowych protestów imigrantów. Skarżyli się oni na jedzenie w ośrodku oraz to, że ostatni posiłek jest wydawany o 8 wieczorem co sprawia, że do rana nie mieli do niej dostępu. Narzekali też, że nie mogą sami przygotowywać posiłków, bo nie mogą korzystać z kuchni.

Dyrektor ośrodka miał też pobierać opłaty za możliwość gry w piłkę (3 euro) oraz za ubrania z Czerwonego Krzyża (od 50 eurocentów do 10 euro).

rp.pl / kresy.pl

forma płatności