Dziś rano na centrum Doniecka spadły pociski z wyrzutni rakietowych Grad, które miały zostać wystrzelone z pozycji ukraińskich. Separatyści twierdzą, że za ostrzał odpowiadają formacje ochotnicze, które nie podporządkowują się siłom rządowym.
Ostrzał miał miejsce dziś o 5:50 rano. Jeden z pocisków trafił w dom. Nie ma informacji o ofiarach. To pierwszy przypadek ostrzelania Doniecka od czasu wprowadzenia zawieszenia broni na początku września.
Rzecznik ministerstwa obrony nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej powiedział, że ostrzał nastąpił z rejonu miejscowości Pieski, gdzie stacjonują oddziały ukraińskie. Nie oskarża jednak sił rządowych, ale formacje ochotnicze, które według niego prowadzą działania niezależne od ukraińskiego dowództwa.
„Ostrzał został przeprowadzony przez niepodporządkowane Kijowowi nacjonalistyczne bataliony, które dążą do zerwania porozumienia pokojowego w Donbasie”– stwierdził Basurin.
Na miejsce zdarzenia udali się przedstawiciele misji obserwacyjnej OBWE, a także Połączonego Centrum Kontroli i Koordynacji zawieszenia broni w Donbasie.
Donieccy separatyści twierdzą, że ich wywiad stwierdził obecność niemal 2 tysięcy uzbrojonych żołnierzy z oddziałów ochotniczych, m.in. z pułku „Azow” oraz batalionów „Dniepr” i „Lwów”, którzy poza kontrolą ukraińskiego dowództwa mieli przemieścić się w rejon linii kontaktowej.
Z kolei strona ukraińska informuje, że od wczoraj wieczora pozycje ich sił w Donbasie zostały ostrzelane 13 razy, m.in. z granatników, broni ręcznej i działek przeciwlotniczych.Ostrzelano m.in. Marinkę, Awdiejewkę oraz Pieski.


novayagazeta.ru / tass.ru / rusvesna.su / twitter.com / censor.net / Kresy.pl





























