“GO WEST – Idziemy na zachód”. Pod takim hasłem miał być prowadzony kampanijny objazd Ewy Kopacz po województwach wielkopolskim, lubuskim, zachodniopomorskim”. Gdyby jej sztabowcy faktycznie dobrze znali język angielski zdawaliby sobie sprawę z jego dwuznaczności.
Hasło nawiązuje rzecz jasna do geograficznego aspektu trasy szefowej Platformy Obywatelskiej, która udaje się wszak do zachodniej części naszego kraju. Jak oceniają komentatorzy, obliczone jest jednak także na wykorzystywaniu powszechnego w polskim społeczeństwie kompleksu niższości wobec zmitologizowanego zachodu. “Zdaniem strategów Platformy hasło GO WEST ma odnosić się do aspiracji Polaków szybszego dogonienia zachodnich sąsiadów” – pisze portal 300polityka.pl. Jeśli jednak sztabowcy Kopacz i ona sama chcieli udowodnić jak bardzo są zachodni to zaliczyli kompromitującą wpadkę. W języku angielskim bowiem, jak przypomina portal wPolityce.pl, wyrażenie “go west” jest także idiomem wyrażającym fakt czyjejś śmierci.
300polityka.pl/wpolityce.pl/kresy.pl




























