Prezydent Czech Miloš Zeman odpowiedział na list naukowców domagających się od społeczeństwa czeskiego by przyjmowało imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.
Manifest opatrzony hasłem “Naukowcy wobec strachu i obojętności” podpisało ponad 3 tys. młodych pracowników naukowych. Skrytykowali w swoim liście władze Czech i same czeskie społeczeństwo za nietolerancję, wyrażającą sie według nich w sprzeciwie wobec przyjmowania nielegalnych imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.
W czasie konferencji prasowej na Hradczanach Zeman zaproponował by sygnatariusze manifestu udowodnili “szczerość intencji”. Niech każdy z nich przyjmie po jednym imigrancie w swoim domu – zaproponował prezydent Czech. Zdecydowanie odrzucił oskarżenia o ksenofobię wobec swojego narodu przypominając, że w Czechach już żyje pół miliona cudzoziemców. List uznał za “pogłębianie przepaści” między “wiekszością społeczeństwa i ludźmi, którzy uważają się za elitę”. “W pełni popieram opinię czeskiego rządu, który odrzuca obowiązkowe kontyngenty [imigrantów]”, które państwom Unia Europejska chce narzucić poszczególnym państwom – zaznaczył.
zpravy.idnes.cz/kresy.pl






























