Zgodnie z decyzją dyrekcji grupy Sikorsky Aircraft, w skład której wchodzi zakład w Mielcu, wkrótce nastąpi w nim redukcja zatrudnienia. Pracę mają stracić osoby zajmujące się produkcją śmigłowców Black Hawk. Również w kwestii przyszłości Sikorsky Aircraft pojawiają się spekulacje.

Decyzję przekazał dziś dyrektor personalny grupy Sikorsky Aircraft John Poidomani. Zgodnie z harmonogramem, do końca września przewiduje się zwolnienie około 1400 pracowników w całej grupie, z czego do 500 w zakładach w Mielcu. Obecnie pracuje tam około 2 tys. osób, z czego 800 zajmuje się produkcją śmigłowców Black Hawk.

Zdaniem związkowców, decyzja ta jest związana z odrzuceniem oferty PZL Mielec w przetargu na nowe śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii. Wcześniej zarząd sugerował, że ta decyzja może przełożyć się na ograniczenie produkcji w zakładzie.

Prawdopodobnie dziś rozpoczną się negocjacje dotyczące pakietu osłonowego dla zwalnianych pracowników.

Już wcześniej pojawiały się również spekulacje odnoście przyszłości Sikorsky Aircraft Corporation (SAC). Miesiąc temu wskazywano, że ze względów podatkowych prawdopodobne jest wydzielenie SAC przez United Technologies Corp. jako samodzielnej firmy. Z kolei nowsze doniesienia sugerują, że właściciel SAC rozważa także różne opcje sprzedaży znanego producenta śmigłowców. Według agencji Bloomberg wartość Sikorsky Aircraft Corporation jako firmy wydzielonej ma wynosić około 8 mld dolarów. Według niektórych źródeł oferty dotyczące Sikorsky Aircraft miała otrzymać m.in. włoska Finmeccanica, AgustaWestland (pośrednio również PZL Świdnik S.A.).

tvp.info / dziennikzbrojny.pl / Kresy.pl

forma płatności