Dwaj Rosjanie wzięci do niewoli przez Ukraińców w obwodzie ługańskim mają zostać oskarżeni o działania terrorystyczne. Rosyjski MON domaga się ich jak najszybszego zwolnienia twierdząc, że w momencie pojmania nie byli już czynnymi funkcjonariuszami rosyjskich sił zbrojnych.
Żołnierze zostali schwytani przez batalion Ajdar w obwodzie ługańskim, w rejonie miejscowości Szczastia w niedzielę, gdzie mieli prowadzić akcję dywersyjną. Zdaniem Ukraińców byli to rosyjscy żołnierze walczący w szeregach separatystów w Donbasie.
„Dwaj rosyjscy żołnierze zostali aresztowani – nasi śledczy pracują z nimi”– powiedział Andrij Łysenko, rzecznik tzw. operacji antyterrorystycznej. Z kolei Wałentyn Naływajczenko, szef SBU stwierdził, że schwytani „osobiście zabijali Ukraińców”i mieli „zabijać naszych żołnierzy, naszych ludzi”.
Wczoraj zdjęcia obu pojmanych zostały upublicznione. Podano także ich nazwiska: Aleksandr Aleksandrow oraz Jewgienij Jerofiejew. Obaj zostali ranni podczas walk w rejonie mostu na rzece Doniec. Według strony ukraińskiej wzięci do niewoli żołnierze mieli zostać ostrzelani przez separatystów, gdy byli wynoszeni z pola walki. Twierdzono również, że mieli być funkcjonariuszami wywiadu wojskowego GRU z Togliatti nad Wołgą (3. Brygada Specjalnego Przeznaczenia). Sierżant Aleksandrow potwierdził to następnie w nagraniu wideo opublikowanym przez stronę ukraińską.

Aleksandr Aleksandrow oraz Jewgienij Jerofiejew. Fot. hvylva.net
Zapowiedziano, że zostaną oskarżeni za „akty terrorystyczne”.
Markjan Łubkiwski, doradca szefa SBU powiedział: „mamy całkowitą pewność i możemy oświadczyć, że są to obywatele i żołnierze Federacji Rosyjskiej”.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powtórzył, że w Donbasie nie ma żadnych żołnierzy regularnych sił rosyjskich i odmówił komentarza w tej kwestii, odsyłając do „specjalistów z Ministerstwa Obrony”.
Z kolei rzecznik rosyjskiego resortu obrony, generał major Igor Konaszenkow powiedział, że wzięci do niewoli Rosjanie służyli w rosyjskich siłach zbrojnych, jednak w czasie, gdy dostali się do niewoli, nie byli już rosyjskimi żołnierzami. „Sprawdziliśmy informacje strony ukraińskiej. Istotnie, ci chłopcy rzeczywiście służyli wcześniej w jednej z jednostek rosyjskich sił zbrojnych”– powiedział Konaszenkow. Stwierdzono także, że działania względem pojmanych są pokazowym przedstawieniem strony ukraińskiej, apelując o zaprzestanie tych działań a także stosowanych względem nich rzekomych tortur, mających na celu wymuszenie zeznań. Rosyjski MON domaga się jak najszybszego zwolnienia obu Rosjan
Według informacji ze źródeł rosyjskich, przedstawiciele sztabów generalnych Rosji i Ukrainy mogą prowadzić negocjacje w sprawie dalszych losów dwójki jeńców.
Reuters.com / rbk.ru / rt.com / unian.info / Kresy.pl






























