Armia nie będzie w stanie zrealizować do 2022 r. ambitnego planu modernizacji za 130 mld zł – pisze “Rzeczpospolita”.
– Nie ma już szans, aby zgodnie z procedurami, przy zachowaniu zasad konkurencyjności w negocjacjach, wydać zaplanowane fundusze na zakupy tak skomplikowanych systemów, jak rakietowa broń dla obrony powietrznej czy okręty podwodne. Opóźnienia w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych są nie do odrobienia– twierdzi gen. Waldemar Skrzypczak, były wiceszef MON ds. modernizacji sił zbrojnych, cytowany przez “Rzeczpospolitą”.
Dziennik donosi o znacznych opóźnieniach w zamówieniach na okręty podwodne, które pochłoną około 2,5 mld zł. Powodem są przedłużające się analizy.
Skrzypczak apeluje, by pilnie zweryfikować proces kontraktowania zamówień przez MON i zapewnić realistyczne warunki finansowania przynajmniej 14 najważniejszych programów.
Wojsko odpiera zarzuty. Twierdzi, że z realizacją planów nie jest aż tak źle.
– Do końca października MON wydało ok. 80 proc. pieniędzy przewidzianych w tym roku na modernizację techniczną– powiedział niedawno wiceminister obrony Czesław Mroczek odpowiedzialny za zakupy uzbrojenia i sprzętu wojskowego.
“Rzeczpospolita”/KRESY.PL




























