5 listopada Anglicy zgodnie ze swoją protestancką tradycją świętują “Noc Ognisk” na pamiątkę udaremnienia zamachu katolickiej grupy pod wodzą Guya Fawkesa w 1605 r. W tym roku nie zabrakło politycznych akcentów związanych z wojną na Ukrainie.
Największe i najbardziej znane obchody “Bonfire Night” organizowane są we wschodnioangielskim miateczku Lewes. Często parada instalacji przeznaczonych do spalenia w trakcie, będących głównych elementem święta, wielkich ognisk, ma polityczny koloryt. Podobnie było i tym razem. Pojawiły się dwie instalacje z postaciami wyobrażającymi prezydenta Władimira Putina – jedna przedstawia go z sierpem i młotem wytatuowanym na ramieniu i stojącego na wraku samolotu pasażerskiego, druga – jadącego na czołgu w specyficznym stroju kąpielowym właściwym dla filmowego Borata.
Poza pdobizną Putina spalono także kukłę Alexandra Salmonda – lidera Szkockiej Partii Narodowej, będącej główną siłą nawołującą do głosowania za oderwaniem Szkocji od Wielkiej Brytanii w w czasie wrześniowego referendum.

independent.co.uk/kresy.pl





























