Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
65-letnia obywatelka Polski zginęła w zamachu przeprowadzonym w sobotę wieczorem w Berlinie podczas wydarzenia LGBT. Wśród 29 osób rannych w ataku znalazła się córka zabitej kobiety.
Informację o śmierci Polki ustalił korespondent Polsat News Tomasz Lejman. Następnie potwierdził ją rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. „Wstrząśnięci i z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację, że ofiarą tragicznego ataku w Berlinie była obywatelka Polski” – napisał Wewiór na platformie X.
Rzecznik przekazał również, że polski konsul w Berlinie pozostaje w kontakcie z niemieckimi władzami i zapewni rodzinie ofiary niezbędną pomoc.
Mateusz Morawiecki zaprzeczył słowom Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że były premier był w przeszłości doradcą Donalda Tuska. Odniósł się również do rozłamu w PiS i zapewnił, że jego środowisko nie przygotowywało wcześniej planu utworzenia nowej partii.
W sobotę podczas rozmowy w Telewizji Republika Mateusz Morawiecki przedstawił swoje stanowisko wobec rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Były premier przekonywał, że do ostatniej chwili zabiegał o utrzymanie jedności ugrupowania, a za podział odpowiada wewnętrzna grupa „intrygantów”.
Dowiedz się więcej: Media: Kolejny etap rozłamu w PiS. Morawiecki może stracić unijne stanowisko
Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali w Budzisku 40-letniego obywatela Ukrainy poszukiwanego przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi. Mężczyzna jest podejrzewany o udział w praniu pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Po wykonaniu czynności cudzoziemca przekazano policji.
W czwartek, 23 lipca 2026 roku, w tymczasowym punkcie kontroli granicznej w Budzisku zatrzymano 40-letniego obywatela Ukrainy poszukiwanego przez polską prokuraturę. Śledczy podejrzewają go o pranie pieniędzy pochodzących z przestępstwa.
Jak czytamy, mężczyzna zgłosił się do odprawy granicznej w godzinach porannych. Podczas sprawdzania jego danych funkcjonariusze Straży Granicznej ustalili, że został objęty poszukiwaniami na podstawie postanowienia Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Moskwa będzie domagać się ekstradycji byłego prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK), Karima Khana, który wydał nakaz aresztowania a właśnie traci stanowisko.
24 lipca Międzynarodowy Trybunał Karny zawiesił swojego prokuratora Khana w związku z zarzutami molestowania seksualnego jednej ze swoich współpracowniczek, co miało się rozpocząć jeszcze w 2023 roku. Z czasem ich „relacje uległy eskalacji i w tym kontekście kontakt seksualny nie mógł być stosowny”, jak przytoczył portal RBK. W sierpniu 2025 roku pojawiły się kolejne zarzuty ze strony innej kobiety. Sam Khan stanowczo odrzucił oskarżenia pod jego adresem.
Bezwzględna większość 82 ze 125 państw uznających MTK opowiedziała się już za usunięciem Khana ze stanowiska. Jak uznały, jego prokurator „dopuścił się poważnego uchybienia i poważnego naruszenia swoich obowiązków służbowych”. Prawnicy Khana zapowiedzieli już odwołanie się od tej decyzji.
Władze w Caracas zarzuciły Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu nieproporcjonalne koncentrowanie działalności na państwach Afryki i Ameryki Łacińskiej. Decyzja została podjęta po zamknięciu biura technicznego MTK w Wenezueli i wcześniejszym uchyleniu przez parlament przepisów wdrażających Statut Rzymski. Trybunał utrzymuje, że śledztwo dotyczące domniemanych zbrodni przeciwko ludzkości będzie nadal prowadzone w Hadze.
W piątek Wenezuela oficjalnie powiadomiła sekretarza generalnego ONZ António Guterresa o „stanowczej i nieodwołalnej” decyzji wypowiedzenia Statutu Rzymskiego oraz rozpoczęcia wycofywania się z Międzynarodowego Trybunału Karnego. Decyzję przekazano na polecenie pełniącej obowiązki prezydenta Delcy Rodríguez.
Minister spraw zagranicznych Wenezueli Félix Plasencia uzasadnił wystąpienie z MTK zarzutem „stronniczości geograficznej”, która ma skutkować nieproporcjonalnym koncentrowaniem działalności Trybunału na krajach Afryki i Ameryki Łacińskiej.
W bieżącym tygodniu doszło do całej serii ataków mieszkańców nielegalnych żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu na jego palestyńskich mieszkańców.
Jeszcze w piątek cały tłum uzbrojonych żydowskich kolonistów dokonał najścia wsi Dżit na Zachodnim Brzegu. Agencja WAFA oblicza liczbę agresorów na kilkuset. Mieli pochodzić głownie z osiedla Gilead. Takie rozmiary tłumu sugerują też nagrania jakie pojawiły się na portalach społecznościowych. Atak odbywał się przy asyście izraelskiej armii, która w praktyce wspierała napastników.
Wyznawanie fałszywej religii i kłamstw historycznych jak widać idzie w parze.