Władze separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej rozpisały wybory do własnego parlamentu na 2 listopada. Tego samego dnia ma być również wybrana głowa tego nieuznawanego państwa. 4 października otworzono okres rejestracji kandydatów.

Krótki okres przygotowania wyborów skłonił przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej nieuznawanej republiki – Romana Liagina do zaapelowania o przeniesienie terminu wyborów na 9 listopada. Według niego “15 procent podstawowych komisji wyborczych jest jeszcze niegotowych”. Wsześniej – 3 października Liagin deklarował, że DRL jest otwarta na przyjęcie obserwatorów z zagranicy, także z Ukrainy. Jak stwierdził “jesteśmy zainteresowani w partnerskich relacjach z Ukrainą”.

Dziś w Doniecku zarejestrował się ruch “Wolny Donbas”, który zamierza zarejestrować swoich kandydatów w wyborach parlamentarnych. Na jego czele stanął absolwet Insytutu Historii donieckiego uniwersytetu Jewgienij Orłow. Jak mówił: “Nasze podstawowe zasady to ludowładztwo, jawność i sprawiedliwość społeczna […] Długie lata uważali, że w Donbasie żyją niewolnicy. Dlatego nazywamy się “Wolny Donbas, chcemy pokazać, że nas region jest się w stanie rządzić sam”. Na zebraniu założycielskim było wielu bojowników walk przeciw władzom Ukrainy.

To drugi podmiot polityczny, który chce wziąć udział w elekcji. 3 października wicepremier DRL i negocjator z jej ramienia w mińskiej Grupie Kontaktowej Andriej Purgin zarejestrował Blok Wyborczy “Republika Doniecka”. Podstawą Bloku jest ruch społeczny o tej samej nazwie. Purgin określił go jako popierający obecne władze DRL a także Aleksandra Zacharczenkę (obecnego premiera) jako kandydata na głowę tej nieuznawanej republiki. Do bloku Prugina, który objął nad nim przewodnictwo, przystapił inny znany działacz separatystyczny Denis Puszylin.

itar-tass.com/kresy.pl

forma płatności