Chodzi o lokalny, dniepropietrowski Kanał34 będący częścią Grupy Medialnej “Ukraina”, należącej do najbogatszego Ukraińca Rinata Achmetowa.
Jak twiedzą pracownicy Kanału34 od pewnego czasu wzbrania się im dostępu do własnego nadajnika mieszczącego się w obwodowym radiotelewizyjnym centrum nadawczym, co potwierdził także jeden z dyrektorów Grupy Rusłan Pachomow. Według niego, wkrótce po tym jak zanikł wczoraj analogowy sygnał programu, jego pracownicy udali się do centrum nadawczego ale ich nie wpuszczono. Ochrona obiektu tłumaczyła się, że instytucja pracuje tylko do godziny 16.30. Jednak wstępu odmówiono pracownikom Kanału34 takze i dziś, poddając w wątpliwość ich tożsamość jako pracowników telewizji.
Dyrektor Kanału34 wystąpił do prokuratury o sprawdzenie dlaczego ktoś, bezprawnie jego zdaniem, wyłączył nadawanie jego programu.
korrespondent.net/kresy.pl



























