Ukraińska Służba Bezpieczeństwa opublikowała zapis przechwyconych rozmów separatysty o pseudonimie “Trifon” z działającym na Krymie oficerem rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Podczas rozmowy telefonicznej członek separatystycznej “grupy dywersyjnej”, która działać ma w Donieckiej Republice Ludowej, prosi o wywiezienie go do Rosji. Opowiada m.in. o niskim poparciu dla rebeliantów wśród mieszkańców Doniecka i o tym, że lepszym sposobem na walkę jest wysyłanie do Donbasu “dywersantów”. SBU twierdzi, że nagrania są autentyczne.
Przebywający obecnie w Doniecku “Trifon” – separatysta o imieniu Siergiej – to mieszkaniec Krymu. SBU twierdzi, że jest jednym z członków utworzonej w kwietniu przez FSB grupy “Abwehra”, której zadaniem było umożliwienie zajęcia Słowiańska przez separatystów.
W opublikowanej 14 sierpnia przez SBU rozmowie telefonicznej oficer FSB informuje go: “Jest rozkaz “Pierwszego” (Igora Striełkowa vel Girkina – jak twierdzi SBU), żeby nikogo nie wypuszczać”
“No dobrze, będziemy ginąć, co zrobić” – odpowiada Trifon.
Oficer FSB pociesza separatystę, że ten ma wybór i że są sposoby na wyciągnięcie go z niebezpieczeństwa.
“Mam odejść? Z kolegą? Ale wtedy wyjdzie na to, że jesteśmy dezerterami. Tłumaczyłem mu [Striełkowowi], że muszę pojechać do domu” – mówi separatysta. Dodaje on, że wojna w Donbasie może trwać “pięć albo i 10 lat”.
“Trifon” miał również powiedzieć, że separatyści nie mają już poparcia wśród ludności cywilnej. “Przechodzę obok w mundurze, a ludzie mnie przeklinają. Nieźli z nas “wyzwoliciele” – relacjonował mężczyzna.
Z rozmów wynikać ma również, że nastąpiła konieczność wywiezienia do Rosji Igora Striełkowa. Ponadto, mają wskazywać na to, że separatyści porzucą jutro Donieck i Ługańsk. Nie wiadomo jednak, dlaczego miałoby to nastąpić własnie jutro.
Rosyjskie media informowały, że Igor Striełkow, który był ministrem obrony Donieckiej Republiki Ludowej (DRL), podał się 14 sierpnia do dymisji. Striełkowa zastąpił Władimir Kononow.
Przedstawiciel separatystycznych władz w obwodzie donieckim zapewnił jednocześnie, że Igor Striełkow, którego prawdziwe nazwisko brzmi Girkin, żyje i jest zdrowy, a informacje, iż został ranny, są całkowicie nieprawdziwe. Według tych samych źródeł Striełkow ma odtąd być szefem sztabu generalnego wojsk DRL i pierwszym wiceministrem obrony. Następnie w rosyjskich mediach pojawiły się doniesienia, że Igor Striełkow udał się na miesięczny urlop, po którym zajmie się “tworzeniem armii Noworosji”.
tvn24.pl/Kresy.pl





























