Rosjanie z Królewca kupują jeszcze więcej polskiej żywności w sklepach w województwie warmińsko-mazurskim, odkąd Rosja wprowadziła embargo na polskie produkty. Mieszkańcy rosyjskiej eksklawy zaopatrują się w Polsce w mięso, ryby, sery, masło, warzywa i owoce.
Polska żywność jest o 40% tańsza niż w Rosji. Rosjanie kupują w Polsce także RTV/AGD, materiały budowlane, korzystają z salonów kosmetycznych i usług fryzjerów, serwisują samochody.
Ryszard Chudy, rzecznik Izby Celnej w Olsztynie, mówi o wzmożonym ruchu na granicy polsko-rosyjskiej:
“Tylko od ostatniej soboty do poniedziałku rosyjsko-polską granicę przekroczyło ponad 19 tys. aut. To 10 proc. więcej niż tydzień temu. Już niemal każdy Rosjanin wracający z Polski, wiezie ze sobą produkty spożywcze” – zauważa.
Rosjanie kupują niemal wszystko, co obejmuje embargo, a więc mięso, ryby, sery, masło, warzywa i owoce. Ma być to jednak początek trendu:
“Półki w sklepach w Kaliningradzie wyraźnie pustoszeją, ale dramatyczny wymiar przybierze to dopiero we wrześniu. Polskie sklepy mogą spodziewać się znacznego wzrostu liczby rosyjskich klientów pod koniec sierpnia, gdy w związku z powrotem dzieci do szkół i przedszkoli Rosjanie z Kaliningradu ruszą do nas po większe zakupy” – mówi Tadeusz Baryła, ekspert ds. obwodu z Ośrodka Badań Naukowych w Olsztynie. “Nie ma szans, by wzrost turystyki zakupowej Rosjan do Polski urósł na tyle, by zrównoważyć spadek eksportu, ale z pewnością Rosjanie zostawią w tym roku w polskich sklepach znacznie więcej” – dodaje.
Rosjanie nadal przyjeżdżają do Polski głównie w celu zrobienia zakupów:
“Według zasad małego ruchu granicznego obowiązującego na polsko-rosyjskiej granicy, każdy może przekroczyć granicę z obwodem tylko 10 razy w miesiącu, a jeżeli tego nie dopełni, musi udowodnić, że jego wyjazd nie miał charakteru handlowego. Na razie nie ma sygnałów że takich ludzi przybywa” – mówi Ryszard Chudy.
gazeta.pl/Kresy.pl





























