W Pałacu Prezydenckim odbyło się oficjalne spotkanie par prezydenckich Rosji i Polski. Po 11:00 do Polski przyleciał prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.
Spotkanie prezydenckich trwało około kilkunastu minut. Następnie prezydenci Dmitrij Miedwiediew i Bronisław Komorowski rozmawiali w cztery oczy. Wcześniej prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew został oficjalnie przywitany przez prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Oficjalna ceremonia odbyła się na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego.
Prezydent Miedwiediew przybył z małżonką, Swietłaną. Przyjął go prezydent Komorowski z żoną Anną. Podczas powitania zostały odegrane hymny Rosji i Polski. Wraz z polskim prezydentem Miedwiediewa przywitali ministrowie rządu: wicepremier minister gospodarki Waldemar Pawlak, minister infrastruktury Cezary Grabarczyk, minister kultury Bogdan Zdrojewski, minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski oraz wiceminister spraw zagranicznych Henryk Litwin. Był też szef BBN Stanisław Koziej oraz kilkunastu ambasadorów. Ze strony rosyjskiej są między innymi minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oraz ambasador Rosji w Polsce, Aleksander Aleksiejew.
Podczas wizyty, prezydenci Polski i Rosji podpiszą pakiet dokumentów; między innymi o współpracy w zakresie transportu morskiego, a także ochrony Bałtyku przed zanieczyszczeniami. Politycy podpiszą także memorandum o współpracy pomiędzy prokuraturami dwóch państw. Jednym z głównych tematów rozmów ma być sprawa zbrodni katyńskiej. Na agendzie stanąć może kwestia dalszego odtajniania dokumentów ze śledztwa katyńskiego. Prezydenci omówią kwestie katastrofy smoleńskiej i będą rozmawiać o tym, jak wspólnie uczcić pamięć ofiar i oddać im hołd w rocznicę tragedii.
Po południu Dmitrij Miedwiediew złoży kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza, następnie wraz z Bronisławem Komorowskim weźmie udział w Polsko-Rosyjskim Forum Dialogu Obywatelskiego, a także spotka się z premierem Donaldem Tuskiem. Z premierem Tuskiem prezydent Miedwiediew będzie rozmawiał między innymi o gospodarce.
Wieczorem Dmitrij Miedwiediew wraz z małżonką Swietłaną zje kolację w Pałacu Prezydenckim, w towarzystwie polskiej pary prezydenckiej. Jutro rano złoży wieńce pod Pomnikiem Żołnierzy Radzieckich w Parku Skaryszewskim w Warszawie i zakończy wizytę w Polsce.
Osobny program wizyty mają prezydentowe. Anna Komorowska i Swietłana Miedwiediewa odwiedzą Muzeum Chopina a także Międzynarodowe Centrum Słuchu i Mowy pod Warszawą.
Przyjazd prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa ściągnął prze Pałac Prezydencki kilkaset osób domagających się ,,prawdy o katastrofie smoleńskiej”. Manifestujący przynieśli ze sobą biało-czerwone flagi i tablice z hasłem “Chcemy prawdy”, wypisanym po polsku, rosyjsku i angielsku. Protestujący oddzieleni od Pałacu Prezydenckiego szczelnym kordonem policji skandują “Won z Polski”, “Chcemy prawdy” oraz “Tu jest Polska” za każdym razem, kiedy Krakowskim Przedmieściem przejeżdżają samochody, które jak się im wydaje, mogą przewozić członków rosyjskiej delegacji.
“Naszym obowiązkiem jest przywitać prezydenta Rosji, który powinien powiedzieć prawdę o Smoleńsku, powinien powiedzieć dlaczego to się stało, dlaczego ci ludzie zginęli” – mówi Dariusz Wernicki, jeden z demonstantów. Na Krakowskim Przedmieściu można usłyszeć od protestujących, że to Rosjanie są odpowiedzialni za katastrofę. Niektórzy zebrani wprost zarzucają Rosjanom zamach na polskiego prezydenta.
Na Krakowskim Przedmieściu pojawili się też uchodźcy z czeczeńskiej Iczkerii. Chcieli w ten sposób zaprotestować przed – jak mówi Adam Borowski, honorowy konsul republiki w Polsce – okupacji ich ojczyzny i łamaniu praw człowieka przez Rosjan. “Przyszliśmy tutaj, żeby upomnieć się u pana Komorowskiego, by poruszył w rozmowach z Miedwiediewem tematykę praw człowieka w Rosji. To państwo napadło na Iczkerię, wymordowało 250 tysięcy ludzi, odpowiedzialni za to nie ponieśli konsekwencji. Tradycją jest, że głowy państw rozmawiając z przedstawicielami państw totalitarnych upominają się o prawa człowieka” – powiedział Adam Borowski.
Akcję “Witamy czerwonego niedźwiedzia” zorganizowało Stowarzyszenie KoLiber, a wsparli ją między innymi tak zwani ,,obrońcy krzyża”, znani ze swoich protestów przed Pałacem Prezydenckim.
IAR/Kresy.pl



























