Portal informacyjny “Biełorusskij Partizan” zastanawia się nad fenomenem popularności Aleksandra Łukaszenki. Rządzący od 16 lat Białorusią prezydent choć przez inne państwa jest uznawany za “ostatniego dyktatora Europy”, to we własnym kraju może liczyć na 70 – 80 procentowe poparcie.
W ciągu najbliższych 6 miesięcy na Białorusi odbędą się wybory prezydenckie.
Według najnowszych sondaży przeprowadzonych przez instytut socjologiczny INSEPI – gdyby dziś odbyło się głosowanie, Aleksander Łukaszenka mógłby liczyć na poparcie sięgające 60 procent.
“Białoruś to wielka tajemnica Europy” – tak skomentował fenomen popularności Łukaszenki przebywający niedawno w Mińsku unijny komisarz Stefan Fuele.
Zdaniem ekspertów białorusini nie potrafią się zjednoczyć i już zdążyli przyzwyczaić się do niskiego, ale stabilnego poziomu życia. Pracownia socjologiczna NOWAK zauważa, że poparcie dla Aleksandra Łukaszenki zmieniło się. Nie ma już fanatyków wierzących w jego idee, ale są tacy, którzy uwierzyli w socjalistyczny model gospodarki.
Zdaniem ekspertów, jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, to Aleksander Łukaszenka podczas zbliżających się wyborów kolejny raz “pobije na głowę” swoich przeciwników.
IAR/Kresy.pl





























