Stepan Bandera i Roman Szuchewycz mają być uznani za hitlerowskich kolaborantów – oświadczył minister oświaty i nauki Dmytro Tabacznyk z rządzącej Partii Regionów Ukrainy. I takie treści mają się też znaleźć w nowych podręcznikach szkolnych do historii.

Minister jest przekonany, że jeśli w książkach zapisze się prawdziwe fakty dotyczące najnowszej historii Ukrainy, to nikt nie powinien mieć pretensji o taką właśnie ocenę Bandery i Szuchewycza.

– Historia nie powinna być zależna od politycznych kompleksów i fobii decydentów – zaznaczył minister oświaty i nauki, który jest przekonany, iż podręczniki pisane pod jego nadzorem będą wolne od “kompleksów i fobii”.

Tabacznyk podkreślił, że nowe skrypty mają pomóc nauczycielom w tłumaczeniu uczniom, czym się różni wojna ojczyźniana od II wojny światowej (pierwszy termin w odniesieniu do ostatniej wojny jest stosowany w Rosji i w niektórych byłych sowieckich republikach), a także jakie koalicje i przeciwko komu utworzono podczas tej wojny.

ETL/Nasz Dziennik

forma płatności