Szef Naftohazu Oleh Dubyna twierdzi, że Ukraina nie ma zobowiązań wobec krajów europejskich. To odpowiedź na groźby Komisji Europejskiej pod adresem Kijowa.
Oleh Dubyna powiedział, że w związku z tym, iż Ukraina nie ma zobowiązań wobec państw Unii Europejskiej dotyczących dostaw gazu, niemożliwe jest złożenie jakichkolwiek pozwów wobec Kijowa. Powinny one być kierowane do Rosji.
Wcześniej przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zagroził, że europejskie firmy będą kierowały pozwy sądowe, jeżeli gaz nie będzie dostarczony. Z kolei unijny komisarz do spraw energii napisał list do rosyjskich i ukraińskich władz. Andries Piebalgs przestrzegł w nim, że jeśli pełne dostawy paliwa do europejskich odbiorców nie zostaną przywrócone, wiarygodnosć Rosji i Ukrainy jako godnych zaufania partnerów zostanie bezpowrotnie utracona.
Tymczasem Ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony chce, aby kwestią gazową zajęła się Organizacja Narodów Zjednoczonych.
Przewodnicząca Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rajisa Bohatyriowa powiedziała, że ONZ powinna rozpocząć dyskusję na temat niedopuszczalności „polityki energetycznej ekspansji na świecie” oraz wykorzystania do niej surowców naturalnych. Jej zdaniem, w tej sprawie powinien zostać stworzony dokument, który ratyfikowałyby wszystkie kraje członkowskie ONZ.
Przewodnicząca Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rajisa Bohatyriowa nie powiedziała, czy Ukraina podjęła jakieś konkretne kroki, aby ONZ zajęła się tą sprawą.
IAR/mb





























