Naftohaz: nie mogliśmy puścić gazu do Europy

Przewodniczący zarządu Naftohaz Ukraina Ołeg Dubyna oświadczył, że Ukraina nie była w stanie wykonać dzisiaj żądania Gazpromu tranzytu 76,6 mln metrów sześciennych gazu w kierunku stacji „Sudża”, o ile spowodowałoby to ograniczenie dostaw gazu do obwodów: odeskiego, Łużańskiego, donieckiego i częściowo dniepropietrowskiego.

Jak zaznaczył Dubyna, Gzprom żądał otwarcia korytarza transportowego w kierunku “Sudża” i przetransportowania dalej w kierunku “Orliwka” 76,6 mln metrów sześciennych gazu. Z tego dalej miało zostać przetransportowane 12 mln metrów sześciennych do Mołdawii i 64 mln metrów sześciennych w kierunku Turcji i Bałkan.

“Fachowcy Gazpromu przygotowali kolejną kontrolę. My podaliśmy swoje propozycje: dajcie taką sama objętość, tylko przez stacje gazowe “Pyserewka” i “Wałujky”” – powiedział Dubyna. Jak podkreślił szef Naftohazu: strona ukraińska nie mogła wykonać propozycji Gazpromu, o ile spowodowałoby to odcięcie od gazu kilku obwodów Ukrainy.

Dubyna podkreślił również, ze Gazprom zażądał natychmiastowego przekazywania gazu europejskim odbiorcom, bez wzięcia pod uwagę czasu potrzebnego dla jego dostarczenia do zachodniej granicy Ukrainy.

Według strony ukraińskiej potrzeba 36 godzin dla dostarczenia gazu do zachodniej granicy Ukrainy od momentu wznowienia dostaw przez Rosję. Według Dubyny wywołuje to zdziwienie w Gazpromie. Ukraińcy podkreślają, że jest to jednak zgodne z europejskimi oczekiwaniami. Premier Czech Mirosław Topolanek w niedzielę w nocy po podpisaniu protokołu o stworzeniu mechanizmu kontrolnego tranzytu gazu powiedział: “Europa może otrzymać gaz w ciągu 36 godzin (po odnowieniu tranzytu)”.

mol. / Kresy

forma płatności