Prezydent Brazylii Luiz Inácio da Silva opublikował artykuł na łamach amerykańskiego „The Washington Post”, w którym dokonał krytyki polityki administracji Donald Trumpa.

W artykule tym Lula stwierdził, że Brazylia pozostaje otwarta na dialog ze Stanami Zjednoczonymi, ale nie zaakceptuje polityki ingerencji w sprawy wewnętrzne Brazylii, jaką według brazylijskiego prezydenta prowadzi Donald Trump. Lula przypomniał zeszłoroczne ogłoszenie przez Trumpa 50 proc. stawki cła importowego na brazylijskie produkty, co uznał za próbę wywarcia presji na brazylisjki wymiar sprawiedliwości, prowadzący wówczas sprawę poprzednika Luli, Jaira Bolsona, od lat popieranego przez właśnie przez obecnego prezydenta USA.

Bolsonaro był prezydentem Brazylii od 1 stycznia 2019 do 31 grudnia 2022. Nazywany był wówczas “tropikalnym Trumpem” bo usiłował naśladować narrację i działania swojego waszyngtońskiego odpowiednika. W po wyborczej przegranej podobnie do Trumpa Bolsonaro twierdził, że wyniki wyborów zostały sfałszowane.

Tezy Bolsonaro zmobilizowały znaczne liczby jego zwolenników do ulicznych protestów. 8 stycznia 2023 przypuścili oni szturm na budynki administracji prezydenta, parlamentu i sądu najwyższego. Bolsonaro przebywał w wówczas w USA. Po powrocie do ojczyzny został skazany na 27 lat i trzy miesiące więzienia za spiskowania w celu przeprowadzenia zamachu stanu.

Jeszcze przed jego skazaniem Trump wygłosił tyradę przeciwko sądzeniu swojego dawnego sojusznika, a nawet motywował ogłoszenie najwyższych ceł importowych z lipcu 2025 wobec Brazylii właśnie obroną jej byłego prezydenta.

Lula napisał w tym kontekście, że cła stanowią odejście od konstruktywnych relacji między dwiema największymi gospodarkami obu Ameryk. Przypomniał, że w toku negocjacji brazylijscy dyplomaci, ale też Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, osłabiły zapał protekcjonistyczny administracji Trumpa, ale Waszyngton wprowadził później nowe cła na brazylijskie produkty w wysokości od 12,5 proc. do 37,5 proc., zrelacjonował jego artykuł portal Al Mayadeen.

Lula przytoczył zmiany w brazylijskim handlu jako dowód potencjalnych konsekwencji podejścia Waszyngtonu, wskazując na wzmożoną wymianę gospodarczą z Unią Europejską i Chinami przy spadku wartości handlu z USA.

„Jedyną wojną, jaką musimy prowadzić w tej części świata, jest wojna z głodem, ubóstwem i nierównościami” – napisał Lula, argumentując, że inwestycje, transfer technologii i zrównoważony handel powinny kierować stosunkami regionalnymi. Prezydent Brazylii skrytykował próby podziału świata na strefy wpływów.

Brazylijski prezydent bronił zarówno swojej polityki regulowania działalności amerykańskich platform cyfrowych w jego kraju, jak i stworzenia własnego systemu płatności cyfrowych PIX.

„Szanujemy suwerenność innych państw i negocjujemy ze wszystkimi, którzy potrafią szanować naszą suwerenność” – podkreślił Lula da Silva.

english.almayadeen.net/kresy.pl

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności