Donald Trump chce, aby kolejnym sekretarzem generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych został obecny prezydent FIFA Gianni Infantino – podał „New York Post”, powołując się na osoby z otoczenia Białego Domu. Nie wiadomo jednak, czy działacz zamierza ubiegać się o to stanowisko.
Według amerykańskiego dziennika Trump uważa, że Infantino „cieszy się szacunkiem na całym świecie” oraz ma szczególną zdolność jednoczenia ludzi. Prezydent USA miał uznać kierującego FIFA Szwajcara za kandydata, który mógłby zdobyć poparcie różnych państw.
Relacje Trumpa i Infantino zacieśniły się podczas przygotowań do piłkarskich mistrzostw świata w 2026 roku, organizowanych przez Stany Zjednoczone, Kanadę i Meksyk. W grudniu ubiegłego roku szef FIFA wręczył amerykańskiemu prezydentowi pierwszą Pokojową Nagrodę FIFA.
Pomysł poparł Paolo Zampolli, specjalny przedstawiciel USA ds. globalnych partnerstw i wieloletni znajomy Trumpa. Ocenił, że Infantino dobrze poradziłby sobie na stanowisku sekretarza generalnego ONZ i jest osobą lubianą przez przywódców wielu państw.
Ani Biały Dom, ani FIFA nie ogłosiły dotychczas oficjalnej kandydatury. Nie wiadomo również, czy Trump rozmawiał z Infantinem o możliwości objęcia przez niego stanowiska.
Obecny sekretarz generalny ONZ António Guterres zakończy drugą kadencję 31 grudnia 2026 roku. Jego następca ma rozpocząć urzędowanie 1 stycznia 2027 roku.
Sekretarz generalny jest powoływany przez Zgromadzenie Ogólne ONZ na podstawie rekomendacji Rady Bezpieczeństwa. Oznacza to, że kandydatura musi uzyskać poparcie Rady, w której pięciu stałych członków – Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja, Francja i Wielka Brytania – dysponuje prawem weta.
Ewentualna kandydatura Infantino mogłaby również naruszyć nieformalną zasadę rotacji geograficznej. Według niej stanowisko powinno tym razem przypaść przedstawicielowi Ameryki Łacińskiej lub Karaibów. Wśród osób ubiegających się o urząd wymieniani są m.in. była prezydent Chile Michelle Bachelet oraz pochodzący z Argentyny dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Rafael Grossi.
Czyaj też:
Szef FIFA wpisany do bazy Myrotworec
Szef FIFA chce powrotu Rosji do międzynarodowej piłki
Kresy.pl / NYPost































