W 2027 roku Wielka Brytania zwiększy swój kontyngent wojskowy w Estonii do niemal 1200 żołnierzy i wyposaży go w drony dalekiego zasięgu. Decyzja zapadła w czasie, gdy państwa bałtyckie ostrzegają przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami wymierzonymi w region i Polskę.
Wielka Brytania zwiększy w 2027 roku swój kontyngent wojskowy w Estonii o około 300 żołnierzy i zmieni jego strukturę, dostosowując ją do użycia dronów dalekiego zasięgu – podał estoński nadawca ERR.
Porozumienie w tej sprawie podpisali 16 lipca ministrowie obrony Estonii i Wielkiej Brytanii, Hanno Pevkur oraz Dan Jarvis. Według Pevkura wiosną 2027 roku liczba brytyjskich żołnierzy w Estonii wzrośnie do niemal 1200.
„To dla nas bardzo ważne, ponieważ następnej wiosny będziemy mieli więcej Brytyjczyków – łączna liczba wyniesie prawie 1200 osób. Ponadto przywiozą nową broń dalekiego zasięgu, przede wszystkim drony” – powiedział estoński minister obrony.
Zmianie ma ulec także sam model brytyjskiej obecności wojskowej. Zamiast kontyngentu opartego głównie na ciężkich pojazdach opancerzonych powstać ma bardziej mobilna formacja, zdolna do szybkiego rozproszenia się na kilka samodzielnych pododdziałów.
Według zapowiedzi brytyjskie czołgi stacjonujące w bazie Tapa prawdopodobnie zostaną wycofane z Estonii. W składzie kontyngentu mają natomiast pozostać lekkie pojazdy opancerzone, artyleria oraz systemy obrony powietrznej krótkiego zasięgu.
Szczególne znaczenie mają mieć systemy bezzałogowe. Wielka Brytania planuje skierować do Estonii dwa typy dronów wprowadzonych do służby w latach 2025–2026. Oba systemy mają działać na dystansie do 250 km.
Wstępne rozmieszczenie sprzętu i amunicji dla nowego kontyngentu ma rozpocząć się jeszcze w tym roku. W 2027 roku ćwiczenia w Estonii przeprowadzi również 4. Brygada Armii Brytyjskiej, która zgodnie z planami NATO ma być gotowa do szybkiego przerzutu do tego kraju w razie kryzysu lub konfliktu zbrojnego.
Wzmocnienie brytyjskiej obecności następuje w czasie redukcji amerykańskiego kontyngentu w Estonii. Po sześciomiesięcznym rozmieszczeniu wojsk nie zapadła dotąd oficjalna decyzja o rotacji utrzymującej większą obecność USA. Według podanych informacji liczba amerykańskich żołnierzy w Estonii spadła z 500–700 do mniej niż 100.
Estonia oraz pozostałe państwa bałtyckie opierają swoje bezpieczeństwo m.in. na wielonarodowych batalionowych grupach bojowych NATO. Wielka Brytania jest państwem ramowym natowskiej obecności w Estonii od 2017 roku w ramach operacji Cabrit.
Decyzje o wzmocnieniu obecności sojuszniczej zapadają w czasie rosnących obaw o działania Rosji w regionie. Litewski minister obrony Robertas Kaunas ostrzegał niedawno, że niepowodzenia Moskwy na Ukrainie mogą skłonić Kreml do szukania „nowej eskalacji” i „nowego zwycięstwa” właśnie w regionie bałtyckim oraz w Polsce.
Według litewskich władz Rosja może testować jedność NATO poprzez działania konwencjonalne lub niekonwencjonalne wymierzone w kluczową infrastrukturę. Wilno zapowiada w związku z tym wzmacnianie ochrony infrastruktury transportowej i energetycznej oraz ścisłą koordynację z sojusznikami.
Kresy.pl/ERR





























