Funkcjonariusze amerykańskiej Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) zastrzelili w ciągu sześciu dni dwóch kolejnych kierowców – jednego w Teksasie, a drugiego w stanie Maine. W obu przypadkach zabici nie byli osobami poszukiwanymi przez agentów.
Od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu podczas federalnych operacji imigracyjnych zastrzelono co najmniej siedem osób.
Do najnowszej strzelaniny doszło w poniedziałek 13 lipca w Biddeford w stanie Maine. Agenci ICE obserwowali ostatni znany adres osoby objętej ostatecznym nakazem deportacji. Gdy z posesji odjechał samochód, ruszyli za nim. Według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego kierowca próbował uciec, a funkcjonariusz otworzył ogień, uznając, że zagrożone jest bezpieczeństwo publiczne. Resort nie wyjaśnił, w jaki sposób samochód miał zagrażać agentom lub innym osobom.
Organizacje wspierające imigrantów podały, że zabitym był 26-letni Kolumbijczyk posiadający zezwolenie na pracę i numer ubezpieczenia społecznego. Nie ujawniły jednak jego nazwiska ani źródła tych informacji.
Sekretarz bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin początkowo przekazał senatorowi Angusowi Kingowi, że mężczyzna był objęty nakazem zatrzymania i użył samochodu jako broni przeciwko funkcjonariuszom. Później poinformował go, że zabity nie był osobą poszukiwaną przez agentów.
Świadek zdarzenia, 71-letni Daniel Boucher, powiedział Reutersowi, że usłyszał odgłosy przypominające wystrzały, a następnie zobaczył biały samochód terenowy uderzający w mniejsze auto. Z pojazdu terenowego wysiadł funkcjonariusz ICE, otworzył drzwi drugiego samochodu i wyciągnął zakrwawionego kierowcę.
Według Bouchera ranny powiedział: „Ale próbowałem się zatrzymać”, po czym przestał oddychać. Na przedniej szybie jego samochodu, po stronie kierowcy, widoczne były cztery otwory przypominające ślady po kulach.
Sześć dni wcześniej, 7 lipca, agent ICE zastrzelił w Houston 52-letniego Lorenza Salgada Araujo. Był on obywatelem Meksyku mieszkającym nielegalnie w Stanach Zjednoczonych od ponad 30 lat. ICE twierdzi, że kierowca staranował samochód służbowy, nie wykonywał poleceń i próbował potrącić funkcjonariusza, który strzelił w obronie własnej.
Agencja nie przedstawiła jednak materiału potwierdzającego tę wersję, a żaden z uczestniczących w operacji funkcjonariuszy nie miał kamery nasobnej.
Trzej pasażerowie samochodu, w tym brat zabitego, przedstawili odmienną relację. Według reprezentującego ich prawnika żaden agent nie znajdował się przed pojazdem ani na jego torze jazdy, a strzały miały paść z boku samochodu.
Przedstawiciel Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego przyznał również, że Salgado Araujo nie był poszukiwanym mężczyzną. Agenci zatrzymali jego samochód, ponieważ pojazd i kierowca odpowiadali opisowi osoby będącej celem operacji.
Po obu strzelaninach odbyły się protesty. W Houston przez dzielnicę East End przeszło ponad tysiąc osób, natomiast w Biddeford demonstrowało około 200 osób. Rodzina Salgada Araujo, lokalni politycy i członkowie Kongresu zażądali niezależnych dochodzeń oraz ujawnienia materiałów dotyczących użycia broni.
Śmiertelne przypadki związane z działalnością ICE nie ograniczają się jednak do użycia broni podczas operacji w terenie. Znacznie więcej osób zmarło w ośrodkach detencyjnych podlegających służbie.
Według danych przytoczonych przez Reutersa 26 czerwca, od początku 2025 roku w ośrodkach detencyjnych ICE zmarły 52 osoby – 33 w 2025 roku i 19 od początku 2026 roku. Wśród tegorocznych przypadków było pięć samobójstw.
Wcześniejsza analiza agencji, obejmująca 50 zgonów, wykazała, że w latach 2009–2024 przypadał średnio jeden zgon rocznie na 3848 zatrzymanych. Po powrocie Trumpa do Białego Domu wskaźnik wzrósł do jednego zgonu na około 1630 osób. Departament Bezpieczeństwa Krajowego odrzuca zarzuty o pogorszenie warunków i zapewnia, że zatrzymani otrzymują odpowiednią opiekę medyczną.
Pod koniec kwietnia Trump poparł pochodzący z mediów społecznościowych pomysł przemianowania ICE na National Immigration and Customs Enforcement, czyli NICE, aby media mówiły o „agentach NICE”. Formalnie nazwy nie zmieniono, ale Departament Bezpieczeństwa Krajowego zaczął opatrywać część komunikatów hasłem „ICE IS NICE”.
Czytaj też:
Administracja Trumpa zmienia podejście do ICE. Funkcjonariusze będą nosili kamery nasobne
Protesty w USA po zabiciu kobiety przez służbę imigracyjną [+VIDEO]
































