We wtorek trwają seryjne ataki sił zbrojnych USA na Iran. Irańczycy nie pozostawiają ich bez odpowiedzi, rażąc bazy amerykańskie w państwach arabskich Zatoki Perskiej.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu twierdzi, że jej pociski wymierzone były w bazę 5. Floty Marynarki Wojennej USA, jaka znajduje się w porcie stolicy Bahrajnu Manamie. Irańczycy twierdzą, że trafili tam magazyny paliwa i radar obrony przeciwpowietrznej systemu Patriot, oraz system radarowy wczesnego ostrzegania C-RAM, jak podała irańska agencja informacyjna Fars.

 

 

W oddzielnym oświadczeniu skierowanym do mieszkańców Jordanii, IRGC poinformowało również o wystrzeleniu pocisków balistycznych w kluczowe obiekty i pozycje stacjonujące siły amerykańskie w bazie lotniczej w Jordanii, które były wykorzystywane do przeprowadzania ataków na Iran.

Irański Korpus zadeklarował, że żywi szacunek do narodu Jordanii, ale jej władze powinny usunąć z terytorium kraju amerykańskie bazy wojskowe – „Nie żywimy żadnej wrogości do waszego kraju, wręcz przeciwnie, bardzo was kochamy, szlachetny narodzie”. W oświadczeniu podkreślono zrozumienie cierpienia Palestyńczyków przez Jordańczyków, stwierdzając: „Wy, którzy bardziej niż jakikolwiek inny naród rozumiecie ból i ucisk narodu palestyńskiego i jesteście świadomi zbrodni reżimu syjonistycznego, polegających na zamordowaniu 70 tysięcy Palestyńczyków, w tym dwudziestu tysięcy dzieci w Strefie Gazy, do czego doszło przy bezpośredniej interwencji USA” – zacytował portal Al Mayadeen.

Znaczną część mieszkańców Jordanii stanowią potomkowie osób przybyłych z terytorium Palestyny, po proklamowaniu Izraela, bądź okupacji przezeń Zachodniego Brzegu.

Ostatnie ataki są trzecią falą amerykańskich uderzeń z ubiegłego tygodnia. Amerykańscy wojskowi twierdzili w niedzielę, że porażonych zostało około 300 celów. Ich głównym celem jest osiągnięcie odstąpienia Iranu od zwierzchnictwa nad Cieśniną Ormuz, co zresztą obrazuje jak bardzo zminimalizowany został cel wojenny Waszyngtonu – teraz wyznaczony jako powrót do status quo ante bellum.

Geografia uderzeń amerykańskich pokazuje, że faktycznie są one skupione głównie na szeregu irańskich miast portowych nad Ormuzem: Banda-e Abbas, Sirik, Minab, wyspa Keszm.

W poniedziałek Trump ogłosił wznowienie blokady irańskich portów i wolę pobierania od wszystkich statków przepływających przez Ormuz opłaty w wysokości 20 proc. wartości ich ładunku. W poniedziałek prezydent USA notyfikował w Kongresie wznowienie wojny.

Dla Iranu zaś kontrola nad Ormuzem stała się celem fundamentalnym. Irańczycy atakują wszystkie statki, które próbują przepłynąć przez strategiczną cieśninę bez uzgodnienia z nimi, przez co chcą zamanifestować swoje zwierzchnictwo nad drogą wodną. „Ten strategiczny szlak jest ważniejszy niż kilkadziesiąt bomb atomowych i Islamska Republika Iranu będzie go chronić” – powiedział w niedzielę doradca najwyższego przywódcy Iranu, Mohsen Rezaee.

Irańczycy odpowiadają militarnie ostrzeliwując amerykańskie bazy wojskowe w regionie. W niedzielę było widać chmury dymu unoszące się nad stolicą Bahrajnu – Manamą, gdzie znajduje się baza 5. Floty USA. Irańczycy twierdzą również, i wskazują na to zdjęcie satelitarne, że zniszczyli hangar w bazie lotniczej im. Księcia Hasana Jordanii.

Celem stały się także tankowce wrogich państw próbujące przepłynąć przez Cieśninę Ormuz.

farsnews.ir/english.almayadeen.net/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności