W poniedziałek w Krakowie odbyła się pikieta przeciwko miejscu modlitw muzułmanów działającemu w lokalu przy ul. Dworskiej 1 na osiedlu Podwawelskim. Według lokalnych mediów w manifestacji wzięło udział około 200 osób.
Protest zorganizowano przed budynkiem, w którym działa lokal fundacji Al-Fadżr. Organizatorzy i działacze Ruchu Narodowego określają go jako nielegalny meczet. Wcześniej mieszkańcy mieli być zapewniani, że w tym miejscu będzie funkcjonować centrum kultury, a nie regularne miejsce modlitw.
Manifestację otworzył Piotr Bartosz, prezes krakowskich struktur Ruchu Narodowego. Jak relacjonuje KRKnews, podkreślał on, że zgromadzenie ma pokojowy charakter. Przekazał także, że według nieoficjalnych informacji meczet w lokalu przy ul. Dworskiej może działać tylko do końca lipca, ponieważ wygasa umowa najmu. Bartosz zaznaczył, że organizatorzy protestu będą sprawdzać, czy lokal rzeczywiście przestanie pełnić dotychczasową funkcję.
Nie ma miejsca na islamolewice w Polsce. Bronimy Europy!#defendeurope pic.twitter.com/TYZRZVhunh
— Piotr Bartosz (@piotr_bartosz) July 6, 2026
Podczas pikiety wśród uczestników zbierano ankiety dotyczące obaw związanych z powstawaniem muzułmańskich miejsc kultu. W formularzu znalazły się m.in. pytania: „Czy wyrażasz zgodę na powstawanie miejsc kultu religijnego dla muzułmanów?” oraz „Czy obawiasz się o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych patrząc na to co dzieje się w krajach zachodnich?”. Ankieta zawierała także miejsce na dane kontaktowe.
🕌 Sprawa muzułmańskiej sali modlitwy na os. Podwawelskim w Krakowie to coś znacznie większego niż lokalny spór. To de facto debata o kształcie polskiej polityki migracyjnej – oraz o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą masowa imigracja.
Jako mieszkańcy i obywatele mamy pełne… pic.twitter.com/zvum4Df4Bx
— Grzegorz Legień (@grzegorzlegien) July 6, 2026
Zgromadzeniu towarzyszyły znaczne siły policji. Według KRKnews w pobliżu budynku, przed którym stali protestujący, zaparkowało sześć oznakowanych policyjnych busów.
Sprawa lokalu przy ul. Dworskiej 1 od kilku miesięcy budzi sprzeciw części mieszkańców osiedla Podwawelskiego oraz polityków Konfederacji. Pod koniec czerwca informowaliśmy, że lokal fundacji Al-Fadżr funkcjonuje jako regularne miejsce modlitw muzułmanów, choć wcześniej przedstawiano go jako centrum kultury.
Temat nagłośnili krakowscy działacze Ruchu Narodowego Michał Kostrzyński oraz Justyna Sak. Kostrzyński opublikował nagrania z ul. Dworskiej, na których widać modlących się mężczyzn. Według działaczy materiał miał potwierdzać, że w lokalu odbywają się regularne modlitwy, mimo wcześniejszych zapewnień o innym charakterze miejsca.
„Nielegalny meczet w Krakowie nadal funkcjonuje. Od lutego obserwowaliśmy sytuację i zbieraliśmy materiały, żeby udowodnić regularne modlitwy, wbrew informacji jakie płynęły z różnych źródeł. Niestety, nie mam dobrych wiadomości, działalność nielegalnego meczetu rozwija się. Mimo, że w rozmowach przekonywano nas, iż jest to centrum kultury i że zawsze można tam wejść, okazało się, że to nieprawda. Dziś publikuję część nagrań z ul. Dworskiej 1” — napisał wówczas Michał Kostrzyński.
KRKnews wskazuje, że na facebookowej grupie „Osiedle Podwawelskie dla Mieszkańców” pojawiła się informacja o wypowiedzeniu umowy najmu lokalu, w którym odbywały się modlitwy muzułmanów. Według tych doniesień od sierpnia w tym miejscu ma pojawić się nowy najemca.
krknews.pl / Kresy.pl






























